fbpx

Budyń jaglany i mleko klaczy

O mleku klaczy coś niecoś już słyszałam wcześniej ale nie poświęciłam mu znacznej uwagi bo to w końcu mleko odzwierzęce. Zaskoczona byłam informacjami o możliwości stosowania go zamiennie u dziecka z alergią na mleko krowie. 
Jakiś czas później otrzymałam propozycję wypróbowania takiego mleka w diecie mojego alergika. Testowanie nowego produktu, zwłaszcza przy uczuleniu na mleko krowie, to nie taka prosta sprawa. Powinno się ono odbywać się pod kontrolą lekarza, często w warunkach klinicznych. Jak na razie nie miałam takiej możliwości. Wizyta za tydzień, ciekawa jestem co powie pani alergolog. 
Postanowiłam jednak sprawdzić jak w ogóle smakuje takie mleko, co można z niego zrobić, jak się zachowuje podczas gotowania, przechowywania itd. 
Bałam się, że to mleko dziwnie pachnie, że pozostawia specyficzny posmak. Od dawna nie piję już mleka krowiego, czasami dolewam go do kawy ale bardzo sporadycznie gdy nie mam roślinnego mleka pod ręką. Mleko krowie jak dla mnie nie pachnie dobrze:)
A mleko klaczy? No właśnie, byłam zaskoczona. Wydaje się być bezzapachowe, delikatne w smaku, słodkawe ale nieznacznie. Mleko klaczy zawiera niewiele tłuszczu, sera się z niego nie zrobi. 
Otrzymałam go w wersji zamrożonej, przybyło w specjalnym pojemniku styropianowym, w małych buteleczkach po 250 ml i od razu umieściłam go w zamrażarce. Przed każdym użyciem muszę rozmrozić nową butelkę. Powiem Wam, że to wygodne, szklankę mleka łatwiej zużyć od razu niż cały litr. 
Spróbowałam mleko klaczy na surowo, takie zimne z lodówki, postanowiłam dodać go także do mojej kawy. Zarówno z kawą zbożową, jak i tradycyjną smakuje dobrze. Zimne jest delikatne i trochę przypomina mi mleko ryżowe, ale to już indywidualna kwestia smaku zapewne. Mleko klaczy nie ścina się wlane do gorącej kawy, ale ponieważ nie jest tłuste nie uzyskuje się beżowego koloru napoju. Trzeba wlać większą ilość mleka klaczy aby poczuć jego dodatek do kawy. Ja lubię nowe smaki i ten także mi odpowiada. Na mleku klaczy zrobiłam również kaszę mannę i budyń. 
Nie ukrywam, że czytając dostępne mi materiały byłam bardzo zaskoczona pozytywnym wpływem mleka klaczy na nasz organizm. 
Na końcu pod przepisem przeczytajcie opinię jaką na temat mleka klaczy wystawiła dr inż. Romualda Danków z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. 
Mleko klaczy miałam okazję wypróbować dzięki Fermie Udoju Klaczy pana Andrzeja Serwatki. Pan Andrzej prowadzi hodowlę koni zimnokrwistych. 
 
Zapraszam

Budyń jaglany na mleku klaczy

Czas przygotowania: 10 minut

Ilość: 1-2 porcje
 Składniki:

  • 4 łyżki kaszy jaglanej (zmielonej, prawie mąka)
  • 250 ml mleka klaczy lub roślinnego
  • 1 łyżeczka masła klarowanego
  • 1 łyżka syropu klonowego
  • inulina do posypania owoców (opcjonalnie)
  • owoce świeże lub suszone (u nas rozmrożone maliny)

Przygotowanie:

  1. Kaszę jaglaną prażymy na patelni, na małym ogniu, następnie mielimy na drobniutką kaszkę, prawie na mąkę (u mnie w młynku do kawy)
  2. Gotujemy 150 ml mleka, dodajemy masło i syrop, mieszamy
  3. Do pozostałego zimnego mleka dodajemy kaszkę jaglaną, mieszamy, 
  4. Do gotującego się mleka wlewamy kaszkę, zmniejszamy ogień (u mnie 4 w kuchence elektrycznej), gotujemy do momentu zgęstnienia i miękkości kaszki często mieszając (w razie gdy budyń zgęstnieje, a wyczuwamy grudki kaszki dolewamy dodatkowo ok. 25 ml mleka lub wody i kontynuujemy gotowanie, aż kaszka będzie miękka)
  5. Gotowy budyń przekładamy do miseczki, dodajemy odpowiednie owoce świeże lub suszone, dosładzamy syropem lub oprószamy inuliną

Mleko Klaczy

„W ostatnich latach w takich krajach jak Niemcy, Francja, Włochy, Austria, a także USA obserwuje się wzrost zainteresowania mlekiem klaczy ze względu na możliwość jego zastosowania w żywieniu ludzi dorosłych oraz niemowląt i dzieci z alergią. Jak wykazały badania, mleko klaczy jest bardziej zbliżone składem i właściwościami do mleka kobiecego niż mleko krowie. Mleko klaczy wykazuje pozytywne działanie u  pacjentów  z chorobami serca i układu krążenia, np. miażdżycy, chorób oskrzeli i płuc. Jest cenione w terapii osób z marskością wątroby. Wspomaga leczenie osteoporozy, ułatwiając i zwiększając przyswajanie wapnia. Przy chorobach skóry stymuluje wzrost ziarniny, przyspiesza proces gojenia się ran oraz ochrania skórę przed niekorzystnym wpływem grzybów, bakterii i wirusów. U chorych na cukrzycę, pozwala zmniejszyć dawkę insuliny i poprawia wskaźnik glikemiczny. 
Eliminuje czynniki alergizujące chorego, jest znanym środkiem w leczeniu chorób oskrzeli zwłaszcza astmy oskrzelowej, choroby o podłożu alergicznym, którą wywołują różne alergeny dostające się do organizmu przez drogi oddechowe, przewód pokarmowy lub skórę (Chifalo i in., 2006). Pomaga w leczeniu wrzodów żołądka, zapalenia woreczka żółciowego i trzustki. Odpowiedni skład witamin i składników mineralnych zwłaszcza żelaza sprawia, że znajduje zastosowanie przy leczeniu anemii (Csapo i in., 1995; Csapo-Kiss i in.,1995). U osób z migreną wydłuża okres między atakami oraz łagodzi ataki. Mleko klaczy jest również pomocne w terapii nowotworów, rekonwalescencji po chemioterapii i radioterapii, głównie ze względu na wysoką zawartość lizozymu, który wywołuje martwicę pewnych komórek nowotworowych (Hinrichs i in., 2003; Wernev i Derlev-Toechterle, 2002). Mleko klaczy jest środkiem pomocniczym przed szczepieniami oraz podczas leczenia antybiotykami, ułatwia detoksykację organizmu i spowalnia starzenie się komórek. (Höffken, 2002). Duża zawartość polienowych kwasów tłuszczowych, w formie łatwoprzyswajalnej (linolenowy i linolowy) korzystnie wpływa na rozwój mózgu i komórek nerwowych (Koletzko i Rodriguez-Palmero, 1999). Prowadzone są badania dotyczące wpływu mleka klaczy u  ludzi  chorych na Alzheimera.”
Ze względu na okresowe pozyskiwanie mleka klaczy prowadzone były liczne badania za granicą i w kraju nad możliwościami jego przechowywania. Stwierdzono, że mleko to może być przechowywane w warunkach chłodniczych do 3 dni. W celu dłuższego przechowywanie powinno być ono zamrożone do temp co najmniej -18oC. Badania własne prowadzone w ramach dwóch grantów pozwalają stwierdzić, że w stanie zamrożonym mleko klaczy może być przechowywane do 6 miesięcy bez obawy o obniżenie walorów prozdrowotnych i smakowych.”
 
Mama Alergika Gotuje
 
 
Mama Alergika Gotuje
 

11 komentarzy to "Budyń jaglany i mleko klaczy"

  • comment-avatar
    OSa 13 lutego 2014 (21:27)

    Jejku, no teraz to zbiłaś mnie z nóg! Ja jestem "koniarą", ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby w ogóle pomyśleć o końskim mleku. Co nie znaczy, że bym nie spróbowała, gdybym miała taką możliwość:) W każdym razie, jeśli tylko Wam służy, to dobrze.

  • comment-avatar
    Mama Alergika 13 lutego 2014 (21:37)

    Osa; U nas mleko klaczy popularne nie jest ale w krajach azjatyckich na porządku dziennym. Jak na razie Konrad się na nie nie załapał, ale ja popijam:)

  • comment-avatar
    Anonymous 16 lutego 2014 (21:10)

    Witam 🙂 nasza Pani alergolog z gdanska ktora prowadzi zajecia dla rodzicow dzieci z atopowym zapaleniem skory i alergiami na takich zajeciach wspominala ze mleko krowie zawiera ponad 100 alergenow kozie ponad 80 a konia mniej jak 10… 🙂 zawsze to cos rowniez potrzebnego podczas rozwoju dzieci 🙂

  • comment-avatar
    Alaris 1 kwietnia 2014 (08:53)

    Kasz jaglana tak, ale mleko klaczy…hmm…

  • comment-avatar
    Katarzyna Lipińska 5 sierpnia 2014 (11:05)

    czy tylko u mnie polskie znaki Ci ucięło? 🙂

  • comment-avatar
    Wiki 13 czerwca 2019 (06:34)

    Jak dla mnie, to nadal nieetyczne zabierac pokarm innej matce, innego gatunku… Ono jest dla źrebaków, a dla ludzi-mleko z piersi ludzkiej matki… Na szczescie sa roslinne alternatywy.
    Pozdrowienia i wyrazy szacunku

    • comment-avatar
      Katarzyna Jankowska 13 czerwca 2019 (06:51)

      To przepis sprzed kilku lat, kiedy alergia mojego syna pozbawiała go większości dostępnych produktów. Reagował także na wiele roślinnych zamienników. Rozumiem aspekty etyczne ale proszę zrozumieć też matki, które chcąc wykarmić swoje chore dzieci szukają różnych alternatyw. Właściciel hodowli zapewniał o właściwym traktowaniu koni. Osobiście od lat nie pijemy mleka od zwierząt, możemy już stosować roślinne zamienniki i proszę mi wierzyć dobro tego świata leży mi na sercu.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.