Co jeść przed bieganiem

Bieganie to moja druga pasja. Biegam dla zdrowia, by walczyć ze stresem i utrzymać kondycję. Z każdym kilometrem wyrzucam z głowy niespokojne i męczące myśli. Wracam do domu pozytywnie naładowana, a moje ciało w tym mięśnie i stawy utrzymują elastyczność i jędrność.

Na trening wychodzę najczęściej 3 razy w tygodniu, a uwielbiam biegać rano kiedy świat dopiero nabiera rozpędu.

Odkąd mieszkam nad morzem bieganie sprawia mi niesamowitą frajdę. Morskie powietrze jest wilgotne, rześkie, więc nawet w upalny ranek bieganie jest mniej męczące. Lubię też zmagać się z wiatrem. Każdy trening mimo, że przebyty tymi samymi trasami jest inny, bo morze i plaża każdego dnia zmieniają swój wygląd.

Mama Alergika Gotuje i biega

Co jeść przed bieganiem

Bieganie i jedzenie to dwa tematy nierozerwalne ze sobą.

Każdy kto biega sam doświadczył już, że mądrze trzeba podejść do doboru składników. Trzeba wiedzieć ile i kiedy zjeść, żeby nie nabawić się problemów żołądkowych w trakcie lub po bieganiu. Siły do biegania nie biorą się z powietrza, należy więc dostarczyć do organizmu właściwy pokarm, który zamieni się w energię.

Inaczej odżywiamy się przed krótkim biegiem, inaczej przez długim, czy nawet maratonem. Inną dietę stosujemy gdy biegając chcemy się odchudzać, a inną gdy pracujemy nad życiówką.

Każdy powinien indywidualnie wypracować swoją dietę, bo każdy organizm jest inny.

Na blogu zgromadziłam wiele przepisów dla biegaczy. Kliknij TUTAJ!

Jest jednak kilka zasad, których warto się trzymać.

Na bieganie wyruszamy z „lekkim brzuchem”. Ostatni posiłek zjadamy ok. 2 godziny przed biegiem, choć mała przekąska bogata w węglowodany na krótko przed wyjściem z domu, też nie zaszkodzi.

Ja w takiej sytuacji zjadam połowę dojrzałego banana lub kromkę jasnego chleba z kremem karobowym.

Fot. Katarzyna Jankowska

 

Unikamy kulinarnych eksperymentów przez długim treningiem czy ważnym startem. Jemy tylko to co zostało już sprawdzone. Musimy czuć energię i lekkość brzucha, a także pęcherza.

Ostre, tłuste i ciężkostrawne potrawy odpadają zupełnie!

Co jadam przed dłuższym biegiem?

Zwykle przygotowuję sobie Czijankę daktylową w formie płynnej, na bazie nasion chia jak wskazuje nazwa, banana i nasion konopi.

Przepis na Czijankę pojawi się w mojej nowej książce “Mama Alergika Gotuje z Dziećmi. Sezon jesień-zima”, której premiera 7 września 2017 r.

Fot. Katarzyna Jankowska

 

Zjadam również pół jasnej, orkiszowej bułki z kremem karobowym lub dżemem.

Staram się nie jeść owoców, nie dodaję ich do czijanki, pomijam soki. Moim zdaniem wpływają one na fermentację w żołądku, zwiększają moczopędność.

Niektórzy zjadają bogate w błonnik owsianki, ale ja z błonnikiem nie przesadzam. Dosypuję czasem 2 łyżki płatków owsianych bezglutenowych do swoich porannych koktajli, jednak wcześniej zalewam je gorącą wodą by ułatwić ich trawienie.

Żywność z wysoką zawartością błonnika jest bardzo zdrowa, może jednak wywołać nieprzewidziane problemy w układzie pokarmowym podczas biegu.

Do kieszeni pakuję suszone daktyle bez pestek i gdy podczas dłuższego biegu czuję, że słabnę, podgryzam właśnie je.

Na dłuższy bieg zabieram również batony energetyczne. To świetna przekąska choć często wymaga popicia.

Fot. Katarzyna Jankowska

 

W okresie letnim wychodzę na trening z biegowym bukłaczkiem, w którym w zależności od pogody i samopoczucia mam wodę, wodę z cytryną i syropem klonowym, wodę z witaminą C z aceroli lub Iskiate.

Fot. Katarzyna Jankowska

 

Nie piję sztucznych izotoników. Muszę jednak przyznać, że w czasie półmaratonu i maratonu, wypijałam żele energetyczne. Na szczęście jest ich już sporo na rynku i można wybrać te zdrowsze wersje.

Ostatnie kilometry w maratonie uratowały mi zwykłe kostki białego cukru, które na 37 km wcisnęła mi w ręce przyjaciółka. Nie pamiętam bym kiedykolwiek czuła się tak zacukrzona jak tamtego dnia.

Do mety jednak dobiegłam bez problemów. Swój pierwszy maraton pokonałam z czasem 4:41 w wieku 45 lat:)

Niektórzy przygotowują sobie posiłki z dodatkiem jogurtów.

U mnie się nie sprawdziły. Nie polecam tych z krowiego mleka. Wiele osób nawet nie wie, że ma nietolerancję laktozy, swoje wzdęcia i pełność brzucha zrzucają na kiszoną kapustę, groch czy inne strączki, a w rezultacie może się okazać, że produkty mleczne wywołują te problemy.

Tak było ze mną. Nie jadłam co prawda produktów krowich, ale nawet te z koziego mleka powodowały moje dolegliwości.

Od wielu miesięcy nie jadam produktów mlecznych ani zawierających laktozę. Czuję się lekko, a dolegliwości zniknęły.

Na co dzień stosuję jogurty sojowe bio, mleka roślinne np. konopne, orkiszowe, jaglane czy migdałowe. Są lekkostrawne i smaczne.

Przed bieganiem nie jadam też smażonych dań, choć spotkałam się z miłośnikami naleśników czy placuszków. Wyjątek czasem stanowią domowe orkiszowe gofry z kremem karobowym.

 

Fot. Katarzyna Jankowska

 

Jedno jest pewne, przed bieganiem należy jeść potrawy bogate w węglowodany.

O jedzeniu i bieganiu można wiele jeszcze napisać. Tymczasem 4 dzień jestem w trakcie postu dr Dąbrowskiej. Odżywiam się wyłącznie dozwolonymi warzywami i owocami.

Daleko bez paliwa się nie pobiegnie, więc przez najbliższe 3-4 tygodnie moim dystansem będzie 5-6 km.

Mam nadzieję, że też aktywnie spędzacie część swojego dnia. 30 minut biegu dziennie, odmładza o kilka lat, jak twierdzą naukowcy.

Zamiast wierzyć badaniom, sprawdzę to:)

Fot. Katarzyna Jankowska

No Replies to "Co jeść przed bieganiem"

    Napisz komentarz

    Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.