Dieta warzywno owocowa dr Dąbrowskiej

image_pdfPobierz PDF

O diecie warzywno-owocowej dr Dąbrowskiej słyszało już wiele osób, a jak wynika z komentarzy pod moimi wpisami na Facebooku, także jej doświadczyło.

To już mój 4 post samouzdrawiający i zapewne nie ostatni.

Robię go raz w roku, najdłużej przez 4 tygodnie, choć w całości powinien trwać 42 dni.

Decyduję się na ten krok w okresie letnim, z uwagi na szeroki wybór warzyw i owoców.

Dokładne informacje na temat postu Dąbrowskiej znajdują się na oficjalnej stronie Pani doktor oraz w jej książkach, i tam też odsyłam.

Poniżej ogólne założenia diety i moje spostrzeżenia.

P.S. Owocem moich pięciu postów stała się książka „Dieta warzywno-owocowa. Uzdrawiająca moc roślin. 150 przepisów”. 

Książka dostępna w Sklepie MAG.

Zapraszam

Dieta warzywno-owocowa dr E. Dąbrowskiej

Na czym polega dieta dr Dąbrowskiej lub post samouzdrawiający czy inaczej „oczyszczająca głodówka lecznicza”?

Leczenie żywieniem jest dwuetapowe:

Pierwszy etap ma charakter oczyszczający i wówczas je się wyłącznie warzywa i owoce ubogie w energię, białko, węglowodany i tłuszcze, a tym samym bogate w błonnik, witaminy, minerały, enzymy i antyutleniacze.

Drugi etap polega na wprowadzeniu na stałe zdrowego żywienia, które gwarantuje równowagę̨ w organizmie i jego dobrą kondycję. Na tym etapie warto co jakiś czas wprowadzać choćby jednodniowe okresy postu.

Dieta jest niskokaloryczna od 400-800 kalorii dziennie. Dzięki temu organizm przestawia się na odżywiane wewnętrzne, trawi własne zapasy takie jak tłuszcze, złogi, uszkodzone tkanki czy blizny.

Jak zapewnia dr Dąbrowska „dieta warzywno-owocowa dostarcza enzymów, mikroelementów, witamin, alkalizuje i odtruwa, wzmacnia własne, samoleczące mechanizmy, przywraca równowagę przemian, czyli zdrowie.

Po zakończeniu tej kuracji zaleca się włączenie na stałe naturalnego pokarmu opartego na warzywach, owocach, ziarnach, roślinach strączkowych  z dodatkiem produktów zwierzęcych.”

Czas takiej kuracji zależy od stanu zdrowia osoby podejmującej post. Najlepsze wyniki uzyskuje się po 6 tygodniach diety.

Jak wspomniałam, moja dieta trwa maksymalnie 4 tygodnie, gdyż w dalszym etapie zbyt dużo tracę na wadze, co uznaję za niekorzystne dla mojego organizmu.

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że od wielu lat prowadzę zdrowy tryb życia i w zasadzie nie choruję.

Moje żywienie opiera się na produktach ekologicznych i pochodzących z naturalnych upraw. Unikam cukru, mięsa, przetworzonych produktów. Nie jem produktów z mleka krowiego, ani zawierających laktozę. Nie palę, biegam, ćwiczę i dbam o dobry sen.

Poszukując przez lata rozwiązania problemów alergii mojego syna, uważniej przyjrzałam się także swojemu zdrowiu, a zmiany w odżywianiu wprowadzałam etapami. Etapami też zwiększała się moja świadomość na temat zdrowia i zdrowego odżywiania.

Ponieważ od lat jem zdrowo, można zadać pytanie po co więc ten post?

Powodów jest kilka:

  1. W okresie od września do czerwca już 4 rok, piszę książki. Gotuję więcej niż zwykle i także jem więcej tego co ugotuję. W efekcie na wiosnę obserwuję nadwyżkę 2-3 kg wagi w stosunku do mojej stałej, którą staram się utrzymać na poziomie 52-53 kg.
  2. Lubię wyzwania i taki post jest pracą nad moim charakterem. Rezygnując z tego co lubię, a kocham dobre jedzenie, niejako kształtuję wewnętrzną siłę.
  3. Pokazuję synowi, że w trosce o zdrowie każdy powinien eliminować czasem jedzenie i że potrafię wytrwać w swoim postanowieniu. W czasie mojej diety odwracają się role i to on pilnuje mnie, żebym w niej wytrwała. Czasem przekornie podstawia mi to co lubię, a czego obecnie mi nie wolno i testuje czy się złamię. Sam od lat eliminuje różne pokarmy, nie wolno mu jeść tego co jedzą wszyscy, a miałby ochotę spróbować więc testuje moją wytrzymałość.
  4. Wierzę w mechanizmy samouzdrawiające i w to, że nasz organizm jest tak skonstruowany, że dąży do samoleczenia, a ja chcę mu w tym pomóc.
  5. Znam już efekty tej diety i wiem, że nigdy nie czułam się lepiej niż w czasie jej trwania.
  6. Odczuwam poprawę skóry, włosów, paznokci, redukcję cellulitu.
  7. Mimo, że jem tylko wybrane warzywa i owoce mam mnóstwo energii, zdrowszy sen i płaski brzuch:)

Co zatem wolno jeść:

Warzywa nisko-skrobiowe:

  • marchew, buraki, seler, rzodkiew, rzodkiewki, pietruszka, chrzan
  • kapusta biała, włoska, kalafior, brokuł, pekińska, rzymska, pak choi, cykoria, koper włoski, szparagi
  • cebula, czosnek, por, szczypior
  • ogórki, zwłaszcza kiszone, kabaczek, dynia
  • pomidor, papryka
  • sałaty, seler naciowy, rukola, roszponka
  • zioła przyprawowe np. tymianek, majeranek, kminek, bazylia, liść laurowy, mięta, imbir, papryka
  • zielone rośliny: natka pietruszki, koper, pokrzywa, botwina, mniszek, szczaw, szpinak, jarmuż, trawa z pszenicy, seler naciowy
  • kiełki warzyw dozwolonych w diecie np. lucerny, rzodkiewki, brokułu

Owoce niskocukrowe:

  • jabłka, grapefruity, cytryny,
  • nieduże ilości jagód
  • truskawki
  • maliny
  • świeże morele
  • agrest
  • rabarbar
  • czerwona porzeczka
  • kwaśne pomarańcze

Swoją dietę rozszerzyłam o te owoce, których na stronach dr Dąbrowskiej nie ma, a które według zaleceń mają niski indeks glikemiczny i są niskokaloryczne oraz zawierają niski poziom węglowodanów.

Dodane przeze mnie owoce zawierają poniżej 12 mg węglowodanów w 100 g, z wyjątkiem czerwonej porzeczki, której jeszcze nie jadłam, a którą zamierzam skonsumować w niewielkiej ilości.

Katarzyna Jankowska

Dla porównania dodam zestawienie zalecanych w diecie jabłek, grapefruita i cytryny.

Katarzyna Jankowska

*Fasola szparagowa w 100 g zawiera 3 g skrobi, 3,9 g błonnika. Jej IG po ugotowaniu wynosi 59.

Dla porównania zabroniona w diecie zwykła fasola biała w 100 g zawiera 288 kcal, 45,9 g węglowodanów, białka 41 g , błonnika 15,7 g.

Co wolno pić:

  • woda
  • soki warzywne i owocowe
  • herbaty owocowe lub ziołowe
  • kompoty bez cukru
  • wywar z warzyw
  • woda kokosowa

Nie wolno jeść:

  • zbóż
  • orzechów
  • ziemniaków
  • strączkowych
  • chleba
  • mleka
  • oleju
  • mięsa
  • słodkich owoców

Nie wolno pić:

  • herbaty
  • kawy
  • alkoholu
  • napojów z dodatkiem cukru
  • palić papierosów

Należy spożywać warzywa w postaci surówek, soków, warzyw duszonych, pieczonych i zup gotowanych na wodzie bez tłuszczu.

Ilość́ pokarmów jest dowolna, zwłaszcza że po kilku dniach diety znika uczucie głodu, co sprawia że i tak ograniczamy ilość zjadanych pokarmów.

„Najcenniejsze są warzywa i owoce surowe, gdyż posiadają aktywne enzymy i biokatalizatory, a wśród nich około 10 tysięcy antyoksydantów m.in. polifenoli, likopenu, witaminy C, E, beta karotenu, oraz chlorofil, mikroelementy i błonnik.”

Jednakże nie zawsze dieta ta jest dobrze tolerowana. W przypadku pojawienia się bólów brzucha, uporczywych wzdęć lub niechęci do diety zaleca się przez kilka dni wersję sokową diety (soki warzywne i owocowe, woda, herbaty owocowe, ziołowe, wywary warzywne)  lub wersję gotowaną (warzywa gotowane, zupy warzywne, jabłka gotowane) zwłaszcza w przypadku chorób gastrycznych.

W przypadku nietolerancji pokarmów surowych, pojawieniu się bólów brzucha, wzdęć, zaleca się̨ początkowo dietę sokową plus woda, herbaty owocowe, ziołowe lub warzywa gotowane, zupy warzywne, jabłka gotowane.

Ja jem ciepły posiłek raz dziennie.

Codziennie należy spożywać pokarmy zawierające bakterie kwasu mlekowego:

  • kiszone ogórki
  • kiszoną kapustę̨
  • sok z kiszonych buraków
  • czosnek lub chrzan.

Wypijam zamiennie ekstrakt probiotyczny.

Bakterie fermentacyjne trawią błonnik, a czosnek i chrzan zabijają bakterie gnilne i nie niszczą bakterii fermentacyjnych.

Oczywiście w diecie tej ważny jest także umiarkowany wysiłek fizyczny np. bieg, marsz oraz unikanie stresu.

Dziś zaczynam 10 dzień diety. Spadek wagi 2 kg, ogólne samopoczucie rewelacyjne, dużo energii i spokojny sen.

Nie miałam żadnych skutków ubocznych, za wyjątkiem lekkiego bólu głowy w drugim dniu diety. Regularnie biegam 6 km i ćwiczę.

Nie oznacza to jednak, że nie mam ochoty na zjedzenie tego co lubię, a czego mi obecnie nie wolno. Najtrudniej jest gdy przygotowuję posiłki dla rodziny. Unoszące się zapachy, chęć skosztowania, nie ułatwiają życia:)

Przypominam sobie wówczas po co to robię i powtarzam sobie „za kilka dni będziesz mogła to zjeść”.

Wszystkim, którzy są obecnie na diecie, dołączyli w trakcie trwania mojej lub zamierzają się jej podjąć, życzę wytrwałości.

Przykładowy jadłospis na 7 dni oraz przepisy, sukcesywnie będą się pojawiać na blogu.

Musicie mi wybaczyć, ale jednocześnie kończę pracę nad moją czwartą książką, którą wydaję samodzielnie, do tego przeprowadziłam się wczoraj na miesiąc do Warszawy, więc czas na dodatkowe działania mam ograniczony. Przygotowanie tego wpisu zajęło mi ponad 3 godziny. Korzystałam z konsultacji z dietetyk Moniką Maćków, z którą współpracuję przy moich książkach.

Podzielcie się w komentarzach swoimi doświadczeniami odnośnie diety warzywno-owocowej.

Pozdrawiam ciepło:)

Źródło

Dąbrowska. E, Przywracać zdrowie żywieniem, Michalineum-CMM 2013
A. Duda-Sobczak, Gawrecki A., A. Juruć, S.Karbowska: Cukrzycya typu 2. Co powinien wiedzieć pacjent, Warszawa 2016, PZWL

Fot. Katarzyna Jankowska

3 komentarze to "Dieta warzywno owocowa dr Dąbrowskiej"

  • comment-avatar
    Megan Parks 9 lipca 2017 (19:05)

    Ciekawa dieta, myślę że ją wkrótce wypróbuję. Aktualnie zmagam się z dosyć nieprzyjemnymi objawami ze strony układu pokarmowego, podejrzewam że może być to <a href="http://alergiczne.info/profil-pokarmowy/„>alergia pokarmowa testy mogą być w moim przypadku koniecznością.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia z dietą!

    • comment-avatar
      Katarzyna Jankowska 12 lipca 2017 (20:59)

      Dziękuję. Warto ustalić najpierw co pokażą testy. Taki post Dąbrowskiej z pewnością ma działanie uzdrawiające ale trzeba wiedzieć które warzywa i owoce można jeść zwłaszcza przy alergii.

  • comment-avatar
    Katarzyna Jankowska 12 lipca 2017 (21:00)

    Ja bym postu Dąbrowskiej nie traktowała wyłącznie w kategoriach oczyszczania. Znam książki B. Kropki ale to nie to samo:)

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.