Kotlety z kalafiora i kaszy jaglanej wegańskie, bezglutenowe

Najbardziej lubię czarować na początku tygodnia, gdy w lodówce zaczyna hulać wiatr, a jednocześnie pozostaje do wykorzystania kilka produktów, które trzeba zjeść, bo przecież nie pozwolę się im zmarnować.

Wyciągnęłam kalafior, kilka pomidorów, paprykę i pomyślałam o obiedzie. Powstało połączenie królowej kasz z kalafiorem czyli kotlety z kalafiora z kaszą jaglaną. Potrawa prosta i bardzo smaczna, dobra dla maluchów.

Smak kotletów zależy od zastosowanych przypraw i ziół. Część moich kotletów doprawiłam gałką muszkatołową, która zawsze pasuje do kalafiora czy dyni, a część kminem rzymskim.

Sprawdziłam też jak zachowają się podczas smażenia kotlety obtoczone w mące i bez niej. Różnicy nie dostrzegłam żadnej więc pozostawiam Ci wybór.

Zachęcam także do wypróbowania; Kotletów z fasoli i kurek, Kotletów z kaszy jaglanej i batatów czy Kotletów z komosy ryżowej i bobu.

Podczas moich uzdrawiających postów wyczarowałam także kotlety z samych warzyw np. Kotlety z cukinii, Kotlety z kalafiora i brokułów czy Kotlety z kiszonej kapusty i marchwi. Po te przepisy zapraszam do mojej najnowszej książki “Dieta warzywno-owocowa. Uzdrawiająca moc roślin. 150 przepisów”.

Życzę Smacznego 

Kotlety z kalafiora i kaszy jaglanej

(wegańskie, bez glutenu, bez cukru)

Czas przygotowania: 40 minut

Ilość: 10 szt.

Składniki:

  • 180 g suchej kaszy jaglanej, po ugotowaniu 400 g
  • 500 g kalafiora
  • 1 łyżka świeżo zmielonego siemienia lnianego
  • 1 płaska łyżeczka soli himalajskiej
  • czarny pieprz
  • gałka muszkatołowa lub/i kmin rzymski
  • dozwolone zioła; natka pietruszki, tymianek
  • bezglutenowa mąka do obtoczenia np. kukurydziana, ryżowa (można pominąć)
  • olej do smażenia (u mnie z pestek winogron)

Przygotowanie:

  1. W garnku gotujemy wodę, dodajemy różyczki kalafiora, gotujemy ok. 5 minut, odcedzamy, studzimy, przekładamy do większej miski i blendujemy lub rozgniatamy, ale nie na papkę.
  2. Kaszę jaglaną prażymy na suchej patelni, na małym ogniu, od czasu do czasu poruszając patelnią, żeby kasza się nie przypaliła.
  3. Uprażoną kaszę przekładamy do garnka, zalewamy przegotowaną gorącą wodą, płuczemy, wodę odlewamy, wlewamy 250 ml gorącej przegotowanej wody, garnek przykrywamy, gotujemy na małym ogniu przez ok. 15 minut, aż cały płyn wsiąknie w kaszę.
  4. Garnek odstawiamy na 10 minut pod przykryciem, następnie kaszę wykładamy żeby odparowała i trochę wystygła.
  5. Do zblendowanego kalafiora dodajemy sól, siemię lniane, przyprawy i zioła, mieszamy.
  6. Stopniowo dokładamy ugotowaną, jeszcze ciepłą kaszę jaglaną, mieszamy, łączymy składniki. Wykorzystałam 400 g ugotowanej kaszy jaglanej, jej ilość zależy od wilgotności kaszy i kalafiora (im bardziej sypka tym dodajemy jej mniej). Masa na kotlety ma dać się formować w dłoniach.
  7. Kotlety możemy obtoczyć w bezglutenowej mące i smażyć na rozgrzanym oleju, możemy smażyć bez obtaczania.
  8. Kotlety smażymy z każdej ze stron na rumiany kolor.
  9. Podajemy z orzeźwiającą sałatką, z frytkami z batatów czy z dodatkiem ulubionego wegańskiego sosu.

Wskazówki:

Takie kotlety możemy wykorzystać do przygotowania domowych burgerów.

Osoby z alergią na kalafior, mogą takie danie przygotować wykorzystując ugotowany brokuł.

Fot. Katarzyna Jankowska

Fot. Katarzyna Jankowska

 

 

5 komentarzy to "Kotlety z kalafiora i kaszy jaglanej wegańskie, bezglutenowe"

  • comment-avatar
    kamila 23 września 2019 (15:22)

    czy można zamrozić takie kotlety?

  • comment-avatar
    Agnieszka 23 lipca 2020 (14:11)

    Wyszły bardzo smaczne ale niestety masa nie daje się formować, rozpada w dłoniach lub na patelni. Jak mogę je uratować?

    • comment-avatar
      Katarzyna Jankowska 23 lipca 2020 (14:17)

      Prawdopodobnie kasza ugotowana na sypko a powinna być mokra. Trzeba dodać coś co skleja może pomóc 1 łyżka skrobi rozprowadzona z kilkoma łyżkami zimnej wody i dodawana do ciasta. Można dodać łyżkę łuskanych nasion babki płesznik albi “kleistą masę z siemienia lanianego mielonego i gorącej wody. To nie ma szans się rozpadać! 🙂 Proszę się nie poddawać bo w takich daniach można kombinować. Puree z ugotowanego batatu czy ziemniaka też pomoże.

      • comment-avatar
        Agnieszka 24 lipca 2020 (12:19)

        Rzeczywiście, siemię uratowało sprawę. Bardzo dziękuję za radę i słowa otuchy 🙂

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.