Najlepsze faworki bezglutenowe i wegańskie

Wczoraj na FB liczba MAGicznych fanów przekroczyła 33 000.

Kiedy to zobaczyłam pomyślałam „Twoja praca wciąż ma sens. Ilość osób, które potrzebują Twoich przepisów stale rośnie, to znaczy, że jesteś im potrzebna”, i zrobiło mi się ciepło na sercu. Zresztą jak zawsze gdy widzę Wasze zaangażowanie.

Im bardziej rośnie nasza MAGiczna społeczność, tym ja jestem bardziej zmotywowana do pracy.

Wysłałam screen z ekranu z liczbą 33 000, do jednej z Was, czytelniczki bloga, która od jakiegoś czasu bardzo się angażuje w udostępnianie moich treści, podsyła mi swoje pomysły na wpisy i prosi o wskazówki, bo jest początkującą mamą alergika.

Napisałam do niej, że 1000 fanów z ostatniego okresu to jej zasługa, sama choćbym nie wiem jak się starała, nie dotrę do wszystkich potrzebujących.

A zaraz potem pomyślałam o wielu z Was, dzięki którym przez udostępnianie moich wpisów, komentowanie i lajkowanie mogę docierać do tysięcy rodzin, nie tylko z alergią.

Część Waszych udostępnień widzę, mogę zostawić swojego lajka lub podziękować komentarzem „Dziękuję za udostępnienie”.

Duża jednak część udostępnień nie jest dla mnie widoczna bo macie prywatne konta, to dlatego nie reaguję. Mam jednak statystyczny wgląd i wiem ile tych udostępnień czy polubień ogólnie było.

Więc przy tej okazji także Wam serdecznie dziękuję za każde zaangażowanie, bo zostawienie kciuka czy serduszka w komentarzu ma znaczenie. Dziękuję za komentarze tu na blogu!

Dlaczego to dla mnie takie ważne?

W tym świecie algorytmów, zasięgów, płatnych reklam trzeba się nieźle napracować, żeby ze swoją twórczością móc być zauważalnym. Nie wystarczą wartościowe treści bo FB czy Instagram żyją swoimi prawami.

Czasem myślę sobie dlaczego Ci ludzie nie lajkują, dotarłam do 10 tyś osób, a tylko kilkadziesiąt skusiło się by wcisnąć kciuk. Zastanawiam się wówczas czy może przepis się nie spodobał, a może za bardzo wymyślny, może przygotować coś innego, a może coś nie tak napisałam…i zamiast skupiać się na pracy twórczej, na którą właściwie czekacie, ja głowię się co mogło pójść nie tak i jak dotrzeć do większej grupy osób.

Dla blogera, dla osoby, która dzieli się swoją pracą bardzo ważne jest Wasze zaangażowanie.

Te wszystkie kciuki w górę to jak słowa; dziękuję, jak zastrzyk energii, jak potwierdzenie „lubię gdy się dzielisz swoją pracą”.

Czekam na nie i stale zaglądam czy ich przybywa.

Każde udostępnienie na grupach, do których należycie, udostępnienie znajomym, wpisanie nazwy mojego bloga z linkiem do strony czy pozostawienie lajka i komentarza sprawia, że FB czy Instagram myślą TU JEST POTENCJAŁ i mimo, że nakłania mnie do płacenia za szersze kręgi fanów, to nie ma wyjścia i dociera z treścią dalej.

Jeśli nie zostawisz swojego śladu u mnie na FB, moje treści nie będą Ci się pojawiać, przegapisz ciekawy przepis, promocję czy prezenty.

Dzieląc się z Wami przepisami nie blogu, wspierając Was w MAGicznej Grupie Wsparcia robię to z serca, za darmo.

Ale prowadzę firmę, utrzymuję się ze swojej pracy, płacę rachunki jak każdy, więc jeśli docieram szerzej ze swoją treścią, to więcej też osób kupuje moje książki.

Dzięki ich sprzedaży utrzymuję firmę, kupuję produkty do kolejnych przepisów, odkładam pieniądze nie na luksusowe rzeczy, bo o nie dba mój mąż, ale na wydanie kolejnych książek.

Dziś w podziękowaniu za Wasze ostatnie zaangażowanie na FB pod filmikami z faworkami, czyli za wszystkie polubienia strony, komentarze z prośbą o przepis, serducha i wiadomości, oddaję w Wasze ręce rewelacyjny przepis na NAJLEPSZE faworki, jakie dotychczas wyczarowałam.

Bierzcie i róbcie.

Zapraszam i życzę Smacznego

Dobrego dnia Wam życzę i zmykam do kuchni, bo w planach mam przepis na pączusie bez drożdży, oczywiście wegańskie i bezglutenowe.

P.S. Na blogu znajdziecie więcej przepisów na Tłusty Czwartek.

Kilkanaście przepisów umieściłam również (na pączki, oponki, faworki, z glutenem i bez, pieczone i smażone) w mojej drugiej książce „Mama Alergika Gotuje. Na Wyjątkowe Okazje”.

Najlepsze faworki bezglutenowe i wegańskie

kukurydziano-owsiane z batatem

(bez mleka, bez jajek, bez glutenu)

Czas przygotowania: 1 h

Ilość: 60 szt.

Składniki:

  • 75 g mąki owsianej bezglutenowej
  • 75 g mąki kukurydzianej bio
  • 75 g skrobi kukurydzianej bio
  • 2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 25 g cukru pudru trzcinowego
  • 25 g zmielonego siemienia lnianego złocistego
  • 50 ml gorącej przegotowanej wody
  • 75 g puree z ugotowanego batatu
  • 2 łyżki oleju roślinnego lub stopionego masła klarowanego (nie dla wegan)
  • 4 pełne łyżki śmietany kokosowej Creamo
  • 1 łyżeczka naturalnego octu jabłkowego
  • 1 l oleju do smażenia

Przygotowanie:

  1. Mąki przesiewamy do miski, dodajemy sodę, skrobię, proszek i cukier puder, mieszamy.
  2. Świeżo zmielone siemię lniane łączymy z gorącą wodą, mieszamy aż powstanie kleista gęsta papka, odstawiamy na chwilę do wystudzenia.
  3. Do miski z mąką dodajemy papkę z siemienia, puree z batatu, olej, ocet i połowę śmietany kokosowej, ciasto wyrabiamy ręcznie łącząc składniki. Dodajemy kolejne łyżki śmietany i wyrabiamy, aż ciasto będzie elastyczne. (patrz film pod przepisem)
  4. Stolnicę oprószamy dodatkową skrobią, ciasto dzielimy na trzy części. Nie musimy się spieszyć, ciasto nie wyschnie w ciągu godziny, nie kruszy się.
  5. Ciasto rozwałkowujemy na grubość 3 mm najlepiej w kształcie prostokąta, (możemy je rozwałkować bardziej, faworki wyjdą wówczas bardziej kruche, ale podczas smażenia nie pojawią się na nich tradycyjne pęcherzyki).
  6. Rozwałkowane ciasto kroimy przy pomocy radełka na ok. 2 cm paski, każdy z nich dzielimy na ok. 10-15 cm kawałki.
  7. Każdy kawałek nacinamy w środku na długość ok. 3 cm i od razu delikatnie przekładamy jeden koniec paska przez dziurkę.
  8. Faworki odkładamy na stolnicę i postępujemy podobnie z pozostałym ciastem.
  9. W garnku z szerokim dnem rozgrzewamy olej do 175°C, warto stosować termometr kuchenny by pilnować właściwej temperatury i nie przypalać faworków.
  10. Na rozgrzany tłuszcza delikatnie wkładamy po kilka faworków (u mnie po 10) i smażymy do momentu ich zrumienienia się.
  11. Usmażone faworki wyjmujemy przy użyciu łopatki cedzakowej, przekładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym by odsączyć nadmiar tłuszczu.
  12. Następnie faworki przekładamy na drugi talerz, posypujemy cukrem pudrem lub inuliną w proszku.

Wskazówki:

Śmietanę dodajemy stopniowo najpierw dwie łyżki, potem kolejne i wyrabiamy ciasto.

Jeśli ciasto nadal jest za suche dodajemy kolejne łyżki śmietany kokosowej lub więcej puree z batatu.

Jak przygotować puree z batatu?

Do niedużej ilości wrzącej wody wkładamy pół obranego batatu, pokrojonego w kostkę i gotujemy ok. 10 minut aż zmięknie, odcedzamy, studzimy, blendujemy na mus.

Faworki możemy zrobić także bez cukru.

Ciasto na najlepsze faworki bezglutenowe
Fot. Katarzyna Jankowska
Fot. Katarzyna Jankowska

4 komentarze to "Najlepsze faworki bezglutenowe i wegańskie"

  • comment-avatar
    Edyta 19 lutego 2020 (16:45)

    Zamierzam z córką jutro wypróbować przepis 😉
    U nas dozwolone są mąki kukurydziana i amarantusowa. Czy jest szansa, że wyjdą? Jeśli tak to będę wdzięczna za sugestie w jakich ilościach je dodać.
    Drugie pytanie, czy zamiast siemienia mogę dać chia, jeśli tak to czy taka sama ilość chia co siemienia i ile wody w takim przypadku?
    I trzecie pytani 😀 Czy mogę pominąć śmietanę kokosową i dać tylko batata tak, żeby ciasto miało odpowiednią konsystencję?
    Będę wdzięczna za wskazówki.
    Dziękuję za inspirujący przepis 🙂
    Pozdrawiam,
    Edyta

    • comment-avatar
      Katarzyna Jankowska 19 lutego 2020 (17:40)

      Zamiana mąki będzie skutkować inną konsystencją ciasta ale mamy już robiły z inną mąką niż owsiana i wychodziły. Może się nie udać wykroić faworków ale wówczas proszę rozwałkować ciasto na grubość 3-4 mm i wykrawać koła z dziurką jak na oponki. Ilość mąki zachować, tyle dać amarantusowej co owsianej i w razie konieczności dosypać więcej skrobi. Ciasto ma być zwarte i elastyczne. 1 łyżkę zmieloneho chia zalać gorącą wodą 75 ml, dobrze wymieszać, pęcznieje mocniej niż siemię, jak zrobi się za gęste dolać więcej gorącej wody, tak by papka była kleista i zwarta ale nie twarda. Jeśli nie można śmietany np. owsianej to dać więcej puree z batatu i mieć pod ręką mleko roślinne. Mleko dodawać stopniowo, na końcu wyrabiając ciasto. To wyjdzie zupełnie nowy przepis, ale próbować proszę i się nie zrażać. Czekam na info jak wyszły.

  • comment-avatar
    kalagr 23 lutego 2020 (20:43)

    witam serdecznie,
    czy moze byc skrobia ziemniaczana? oraz czy zamiast owsianej mąka ryżowa?

    dziekuje

    • comment-avatar
      Katarzyna Jankowska 23 lutego 2020 (21:04)

      Zamiana skrobi jak najbardziej możliwa. Zamiana mąki na ryżową także, ale trzeba obserwować ciasto, mąka ryżowa jest zdecydowanie mniej tłusta, bardziej sucha, więc możliwe, że będzie trzeba dodać więcej puree lub śmietany, by uzyskać elastyczne ciasto dające się rozwałkować. Jeśli faworki nie dadzą się tradycyjnie zawinąć, może je zrobić w postaci ciastka z dziurką:) Życzę powodzenia

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.