Wielkanoc 68 wyniki

Hummus Podstawowy

Przepisów na różne wersje humusu jest bardzo wiele. Zrobiłam wersję podstawową. Tym razem przez przeoczenie zakupiłam ciemną, gotową pastę tahini. Wam polecam jasną wersję tej pasty. Czekam z utęsknieniem na świeże warzywa, które będzie można zanurzyć w hummusie i zajadać ze smakiem.

Pasztet z białej fasoli i czerwonej soczewicy

Ugotowałam za dużo strączkowych więc postanowiłam je wykorzystać na smarowidło. Wyszedł naprawdę smaczny i prosty pasztet. Świetnie przechowuje się w lodówce, po dwóch dniach trochę bardziej suchy po bokach ale na smaku zyskuje. Jest delikatny i lekko słodkawy. Doprawiłam go wyłącznie majerankiem ale Wy możecie dodać swoje ulubione przyprawy i zioła. Smaruję nim kanapki i podaję z ogórkiem kiszonym lub pomidorkiem

Babka czekoladowa bez czekolady (wegańska, bez kakao, z karobśliwką)

Babka Czekoladowa bez czekolady to lekko zmieniony mój Tort Karobowy :) Zapewniałam Was, że z tego ciasta można wiele wyczarować. Były już także MAGffinki Karobowe z Żurawiną i Babka Czekoladowa z Kakao. Dodanie Karobśliwki nadało temu wypiekowi ciekawy smak. My zjedliśmy ją z dokładką tego dżemu także na talerzu. Nie ma co dłużej zwlekać, pieczemy

Babka czekoladowa (wegańska, z kakao)

Babka Czekoladowa wegańska z kakao powstała także na bazie przepisu na Tort Karobowy z Gruszkami. Zmieniłam w niej jedynie drobne proporcje. Ponieważ mój Alergik nie reaguje już negatywnie na kakao, od czasu do czasu serwuję mu wypieki z jego użyciem. Wolimy karob bo jest bardziej wartościowy, ale takie czekoladowe ciasto pozytywnie wpływa na nastrój mojego Alergika. Zapomina, że jest alergikiem:) Dziś do szkoły zabrał MAGffinki właśnie na bazie tego ciasta:)

Pasztet z białej fasoli (wegański, bezglutenowy)

Wegańskie pasztety jeszcze rok temu były dla mnie zagadką. A kilka dni temu zamarzył mi się pasztet z białej fasoli. Jadłam już taki zakupiony w sklepie ze zdrową żywnością. Zerknęłam na jego skład i postanowiłam zrobić podobny. Ostatecznie podobna jest w nim tylko fasola i przyprawy:) Czarowanie „po swojemu” sprawia o wiele większą frajdę. Mój pasztet wyszedł lekko słodkawy ponieważ dodałam do niego rodzynki i żurawinę. Trochę się kruszy na drugi i trzeci dzień przy krojeniu (tylko po bokach), następnym razem spróbuję dodać więcej oleju.