bez soi 896 wyniki

Risotto buraczane

Risotto buraczane nie tylko wspaniale smakuje ale też bardzo ładnie wygląda. Mam nadzieję, że to proste danie ucieszy podniebienia także najmłodszych. Takie risotto możesz przygotować wykorzystując resztki zupy - barszczu. Tak często w domach zostaje jedzenie z dnia poprzedniego, zamiast je marnować możemy pysznie wykorzystać! 

Oponki bananowe pieczone wegańskie bezglutenowe

Zbliża się Tłusty Czwartek więc przygotowałam dla Was super przepis na zdrowe oponki bananowe, które upieczemy w piekarniku. Wyczarowałam je oczywiście bez alergenów, bez mleka, bez jajek, bez soi, bez orzechów i bez glutenu. MAGiczne oponki robi się bardzo prosto, ważne by składniki miały pokojową temperaturę i aby wymieszać je łyżką, nie miksować. Najwięcej zabawy jest z nakładaniem ciasta do foremki.

Krem czekoladowy bez mleka bez jajek bez glutenu

Taki krem czekoladowy to rozwiązanie wielu kulinarnych problemów. Można go zjeść bezpośrednio ze słoiczka, ostrzegam bo ciężko mu się oprzeć. Można nim posmarować grzanki, pieczywo na śniadanie. Można go użyć do posmarowania gofrów, wypełnić nim kruche babeczki, przełożyć ciasteczka czy tartę, a także udekorować tort.

Pierogi gryczane bez jajek bez glutenu

Pierogi gryczane powstały już 5 lat temu. Przepis znajduje się w mojej pierwszej książce Mama Alergika Gotuje. Tradycyjnie, która ma już wyczerpany nakład. Tymczasem na blogu zamieszczam przepis na bezglutenowe pierogi gryczane. Zarówno pieczone jak i gotowane smakują wyśmienicie. Nam smakują najbardziej w wersji pieczonej z dodatkiem czerwonego, klarownego barszczu.

Róże karnawałowe dla alergika

Róże karnawałowe. Tradycyjnie robi się je z ciasta na faworki, smaży w gorącym oleju, ale można ułatwić sobie życie i przygotować wersję z kupnego ciasta francuskiego. W sklepach ze zdrową żywnością trafiam czasem na bezmleczne ciasto francuskie ekologiczne i to Wam polecam. Niestety bywa rzadko, posiłkuję się więc bezmlecznym ciastem szeroko dostępnym w sklepach spożywczych, którego skład jest do przyjęcia, o ile nie serwujemy sobie takich rarytasów zbyt często.