bez kakao 853 wyniki

Gofry jaglano-owsiane bezglutenowe

Wyjeżdżając nad morze zabrałam „pół domu”, mamy więc także gofrownicę. Nie wyobrażam sobie pobytu nad polskim morzem bez gofrów.

Babeczki bezglutenowe na wytrawnie, z prodiża

Wracając do babeczek bezglutenowych z prodiża. Wyszły bez problemu, trudno mi było jednak ocenić temperaturę pieczenia, czas nagrzewania oraz czas pieczenia. Zaglądałam przez „okienko” i „na oko” oceniałam czy już są gotowe. Takie babeczki są bezproblemowym wypiekiem. W bezglutenowej wersji i tak nie wyrastają, ważne więc aby się odpowiednio zarumieniły.

Owsiane ciasto śniadaniowe bez glutenu, bez cukru, wegańskie

Ciasto owsiane z rabarbarem bez glutenu, bez cukru, wegańskie, powstało przy okazji czarowania babeczek śniadaniowych. Od razu zyskało swoich miłośników w moim domu. Jest lekkie mimo, że nieco wilgotne. Nie rośnie znacznie ale za to pięknie pachnie podczas pieczenia. Pakuję kawałek ciasta mojemu alergikowi do szkoły. Owsiane ciasto świetnie się sprawdza jako zdrowa przekąska pomiędzy posiłkami. Jest sezon na rabarbar więc go użyłam, nadaje ciastu lekkiej kwasowości. Można je upiec bez owoców albo użyć inne dozwolone. Sugeruję jednak umiar, aby za duża ilość soków z owoców go nie obciążyła. Wystarczy podmienić bezglutenowe składniki na te z glutenem i powstanie również pyszne ciasto owsiane dla osób tolerujących gluten. Zapraszam i życzę Smacznego ...

Prosta zupa warzywna

Prosta i smaczna zupa jarzynowa na bazie już młodych, polskich warzyw zagościła wczoraj na naszym stole. Młode warzywa gotują się szybko, najwięcej czasu pochłania przygotowanie wywaru na bazie indyka. Zupa jest prosta w wykonaniu ale jak zabrałam się do opisania sposobu jej przygotowania "po mojemu" okazało się to nieco bardziej skomplikowane:) Można oczywiście indyka pominąć i stworzyć zupełnie warzywną zupę. Mój syn lubi jednak gotowane mięsko z indyka i stosuje je jako wkładkę do zupy. Warto w tym miejscu podkreślić, zwłaszcza dla osób, które zajrzały tu do mnie niedawno, że wszelkie mięso jakie stosuję w kuchni pochodzi z naturalnego, ekologicznego chowu. Nie jemy dużo mięsa, więc tym bardziej kładziemy nacisk na jego jakość.

Makaron z cytrynowym indykiem według Konrada

Dwa dni temu na Facebooku napisałam, że mój alergik regularnie przegląda kanał na Youtube Kocham Gotować. Codziennie opowiada mi jakie dania chciałby spróbować i zastanawia się jak je przygotować, aby nie zawierały alergenów. Jak już słyszę w oddali słynne „Siemanko” wiem, że Konrad ogląda kuchnię Piotra Ogińskiego. Od mojego syna dowiedziałam się, że Piotr oświadczył się w Tajlandii, że ma psa o imieniu Bazylia, że zmienił kuchnię ale nie ma piekarnika. Usłyszałam wiele nowych nazw dań: Kurczak Piri Piri, Panzarotti, Pizza Chena. Wczoraj mój syn przyszedł do kuchni i oświadczył „Dziś ja robię obiad”. Na dzień kiedy całkiem wyprosi mnie z kuchni raczej długo czekać nie będę. Tymczasem wywalczyłam, że będę mu asystować przy rozgrzanym tłuszczu i ostrym nożu do krojenia indyka. W oryginalnym przepisie jest kurczak, papryka, majeranek, pieprz których mój alergik jeść nie może. Szybko jednak wymyślił zamienniki: indyk, imbir, tymianek i pieprz syczuański. Okazało się, że wie dokładnie co obecnie używam w kuchni. Ponieważ istnieje u niego podejrzenie o nietolerancję glutenu odstawiłam w kuchni mojego alergika także sól morską (zawiera jod) i stosuję himalajską.   Konrad: „Zrobię najpierw marynatę”, po czym nastąpiło krojenie, ścieranie i mieszanie składników Ja: Nie wyciskaj tyle soku z cytryny, będzie za kwaśne Konrad:  Dodam więcej syropu klonowego, a zresztą to ma być indyk cytrynowy Ja: Ok, Ty tu rządzisz. Konrad: Jak ten makaron? Ja: Spróbuj czy już. Konrad spróbował i stwierdził „Kukurydziany nie może być al dente bo za twardy, niech się rozgotuje” Ja: Zwiększ ogień bo to mięso się będzie dusić zamiast smażyć Konrad: Tak ma być, chcę aby pozostało białe. I tak sobie gawędziliśmy, on kucharzył a ja czujnym okiem obserwowałam czy nie robi krzywdy sobie i mojej kuchni. Konrad machał drewnianą łyżką, mieszał zamaszyście na wzór Piotra, wszystko ochlapywał ale był taki zadowolony. Danie wyszło bardzo smaczne, cytrynowe ale skoro sam zrobił to z efektów był bardzo zadowolony. Ja zmniejszyłabym ilość soku z cytryny, więc w przepisie podaję go mniej. Jest niestety ciemna strona tej kuchennej sielanki. Bałagan w kuchni zostawił dla mnie. Nad tą częścią współpracy musimy jeszcze popracować:) Zapraszam na danie Konrada i życzę Smacznego ...

Placuszki naleśnikowe na wytrawnie

"Opowiedz mamo jak byłaś mała", tak było kiedyś. Teraz jest; "Opowiedz mamo jak byłaś młoda":) Jedną z opowieści była ta, że na początku naszego małżeństwa zarówno nam jak i znajomym było ciężko od strony finansowej. Kiedy spotykaliśmy się spontanicznie wieczorami i robiliśmy się głodni, następował przegląd zawartości lodówki. Tak powstało wówczas jedno z pyszniejszych dań, które ze smakiem wspominam czyli naleśnikowe omlety z tym co się w lodówce znalazło. Głównym składnikiem było ciasto naleśnikowe na jajkach, mleku, parówki, ser żółty, papryka i kukurydza.

Naleśniki bezglutenowe z owocami

Testowanie naleśników trwa. Robiłam już jaglane, owsiane a teraz przyszedł czas na kukurydziano-owsiane, naleśniki bezglutenowe z owocami. Jestem mile zaskoczona, że bezglutenowe naleśniki wychodzą bez problemu. Pamiętam gdy na początku gotowania dla alergika próbowałam zrobić naleśniki ryżowe, wszystkie przywierały do patelni. Z czasem zakupiłam patelnię z grubym, żeliwnym dnem, nauczyłam się mieszać różne mąki i tworzyć ciasta, które przypominają konsystencją te tradycyjne ciasta naleśnikowe. Mój alergik na szczęście teraz rzadko wybrzydza. Zjada moje eksperymenty, podsuwa własne pomysły na bezglutenowe dania. Tęskni jednak za poprzednim jedzeniem. Zapraszam i życzę Smacznego ...

Chleb bezglutenowy, bez jajek, drożdży itd.

Od tygodnia mój syn jest na nowej diecie. Wyniki testu MRT, o których pisałam TUTAJ wskazały na produkty nadreaktywne, które należało wyeliminować z jego diety. Odpadły więc gryka, por, dorsz, ziele angielskie, pieprz, oliwa z oliwek, oliwki, melon, kiwi, czarna jagoda, borówka, czarna porzeczka, figi, jęczmień, fasola w kształcie nerki, soczewica, kalafior, oregano, cynamon i czosnek. Dodatkowo silne zmiany skórne przyczyniły się do eliminacji glutenu i drożdży. Pamiętacie zapewne że od dawna nie używamy mleka krowiego, koziego, soi, kakao, selera, jajek, orzechów, kokosa, jabłek i ostatnio gruszek. Rozpoczął się więc nowy etap mojego czarowania. Jest o tyle trudniej ponieważ nie wszystkie produkty bezglutenowe są u nas dozwolone. Odpadła gryka ale też ryż, podejrzane ziemniaki i słonecznik. Kilka dni spędziłam na testowaniu i wymyślaniu podstawowych dań. Śmiem twierdzić, że chyba nic mnie już nie przeraża ale może lepiej się powstrzymam. Udało mi się wyczarować wiele dań pozbawionych powyżej wymienionych składników, część z nich przedstawiłam już na Facebooku, część pojawi się tutaj. Powstała już bezglutenowa pizza, chleb, naleśniki, dwa rodzaje gofrów, lane kluseczki, placuszki, tortille, babki dyniowa i bananowa, ciasteczka owsiane, jaglane, mazurek. Wciąż myślę co jeszcze i jak wyczarować. O całym programie żywienia związanych z wynikami MRT napiszę jeszcze niebawem. Dziś przedstawiam Chleb bezglutenowy, który powstał na bazie Chleba odmieniającego życie. Stworzyłam już kilka wersji tego pieczywa a jeszcze kilka mam w głowie. Życzę Smacznego ...

Babka Piaskowa bez glutenu, bez cukru, wegańska

Z myślą o najnowszych ograniczeniach w diecie mojego Alergika wyczarowuję bezglutenowe dania. Jednym z nich jest właśnie Piaskowa Babka. Ponieważ nie korzystałam dotychczas z gotowych mieszanek mąki bezglutenowej sama musiałam stworzyć odpowiednią dla siebie. Unikamy ziemniaków, więc mąka ziemniaczana tym razem odpadła. Zamiast niej zastosowałam tapiokę, którą zdecydowanie wolę i używam w kuchni znacznie częściej.

Najłatwiejsze ciasto w świecie wersja bezglutenowa Dagmary

Jakiś czas temu na Facebooku przypomniałam czytelnikom Najłatwiejsze Ciasto w Świecie w wersji dla alergika. Ciasto cieszy się dużym powodzeniem. Na blogu znajduje się także jego wersja z serii Nie dla Alergika i właśnie ją przerobiła na swoje potrzeby Dagmara. Dagmara jest na diecie bezglutenowej, więc obecność jajek czy masła jej nie przeszkadza. Oto co napisała w liście do mnie: „I wyszło. Jestem naprawdę zdziwiona, bo nie umiem ani gotować, ani piec, a ciasta na ogół mi się przypalają i od góry, i od dołu. To się wyjątkowo nie przypaliło, ale z formy wyjść nie chce (nie miałam bułki tartej, wysmarowałam tylko masłem). Ale kroi się ładnie, jest wypieczone, bez zakalca, nie za mokre i nie za suche - po prostu pyszne! Bardzo Ci dziękuję za ten przepis! Dotychczas jedyny przepis na ciasto, jakie mi wychodziło, to było ciasto drożdżowe z mąki konopnej… P.S. Samo wyszło z formy po jakiejś godzinie. Normalnie używam bezglutenowej bułki, ale akurat się skończyła.” Jeśli skusicie się na przerobienie wersji dla Alergika na ciasto dodatkowo bez glutenu podpowiadam, że także się uda. Podmieńcie mąkę orkiszową na gryczaną. Życzę Smacznego ...