bez drożdży 745 wyniki

Zupa pieczarkowo-grzybowa z ziemniakami

Dziś szykujemy się do wyjazdu na Święta. Miałam dużo pracy, pieczenie i gotowanie, tak by większość świątecznego menu dla mojego alergika zabrać już gotowe ze sobą z domu. Obiad więc musiał powstać szybko, nie był skomplikowany ale jednocześnie udało mi się i w nim przemycić zapachy Świąt:). Wszyscy domownicy lubią zupę pieczarkową, dziś przerobiłam ją na grzybową. Pięknie pachniała i naprawdę była pyszna.

Francuska tarta z jabłkami i konfiturą morelową

Na przygotowanie w sobotę smacznego deseru dla rodziny, bardzo często brakuje czasu, zwłaszcza przed świętami. Ale ten przepis ułatwi Wam życie. Składniki zwykle znajdują się pod ręką, (jeśli nie, to polecam, aby w gotowe ciasto francuskie zaopatrzyć się w najbliższym sklepie i stale mieć jedno w lodówce), więc przygotowanie tarty zajmie już tylko pół godziny.
Z przyjemnością zasiedliśmy do naszej tarty, pachnącej jabłkami i morelami, już przy ubranej choince.
Tarta z powodzeniem może pojawić się na stole świątecznym naszego alergika:)
Dołączam ją do akcji Wigilia.
Polecam i życzę Smacznego

Czerwona sałatka do śledzia

Czerwona sałatka, tak ją nazywamy, pojawia się na stole głównie w czasie Świąt, wtedy kiedy podajemy śledzie zrobione w nasz tradycyjny sposób. Mój syn o dziwo lubi śledzie, a za sałatką nie przepada ale to głównie za sprawą buraków, na które czasem dziwnie reaguje. Smak tej sałatki jest raczej słodkawy, więc komponuje się ciekawiej podana właśnie ze słonawym śledziem.

Kruche pierożki z grzybami

Kruche pierożki z grzybami lub z grzybami i kapustą pojawiały się na naszym wigilijnym stole, jak dotąd, w wersji "Nie dla Alergika". W tym roku postanowiłam się z nimi zmierzyć, dostosowując przepis do możliwości mojego syna. Próba wypadła pomyślnie. Pierożki są kruche i smaczne, świetnie komponują się z czerwonym, klarownym barszczem.

Migdałowe śnieżne kule

Postanowiłam poeksperymentować i stworzyć podobne bez składników "Nie dla Alergika":) czyli bez żółtek i masła. Pozmieniałam nieco proporcje i oto są migdałowe, śnieżne kule dla mojego synka. Tylko teoretycznie dla niego, bo głównie zjadł je mój mąż:) Naprawdę pyszne, kruche, trudno się im oprzeć.