wieprzowina 16 wyniki

Polędwiczki wieprzowe faszerowane śliwkami

Polędwiczki faszerowane śliwkami. Pierwszy raz zrobiłam je na niedzielny obiad, potem była powtórka na imprezę rodzinną, a następnie w czasie Świąt Bożego Narodzenia. 
Zaletą tego dania jest szybkość wykonania, tak lubię!
Niewielkie modyfikacje wprowadziłam dostosowując przepis dla mojego Alergika. Pominęłam sos, a także nie dodałam mandarynek i sera. Dla pozostałych członków rodziny sos na czerwonym winie zrobiłam nieco łagodniejszy, oryginalna wersja jak na mój gust jest zbyt winna:)
Na zdjęciach niestety nie ma sosu, roladki znikały tak szybko, że nie zdążyłam zrobić właściwej sesji zdjęciowej. Takie małe polędwiczki można podać także bez sosu na imprezę karnawałową, to danie na 2 kęsy:)
Zapraszam i życzę Smacznego
 

Domowe hot dogi z ciasta francuskiego

Tak sobie pomyślałam, że skoro ciasto francuskie dobrze smakuje gdy się nim zawinie łososia czy warzywa, to dlaczego nie zrobić na jago bazie domowych hot-dogów? Domowe hot-dogi z ciasta francuskiego zrobione w 15 minut bardzo nam posmakowały.

Cukinia Faszerowana a’la Bolognese pod Beszamelem

Piękną, zdrową cukinię w różnych rozmiarach przywiozłam od babci Broni. Część z niej wykorzystałam do Tagliatelle z cukinią i płatkami bazylii, większe okazy starłam na Placuszki z cukinii z orkiszem i lnem, a najmniejszą nafaszerowałam i zapiekłam. Tak powstała Cukinia ...

Grillowane polędwiczki karobowo-balsamiczne

Dziś proponuję smakowite mięsko usmażone na patelni-grill, a wcześniej marynowane w sosie z melasy karobowej i octu balsamicznego. 
Eksperymentowałam z melasą karobową i muszę przyznać, że efekt pyszny. 
Polędwiczki wyszły cudownie soczyste, lekko słodkie i wspaniale zarumienione. 
Czas grillowania rozpoczęty. W takiej marynacie można przygotować do grillowania zarówno karkówkę jak i kurczaka. 
Przepis dołączam do akcji Grill 2012
Polecam i życzę Smacznego

Lasagne bez sera ale z płatkami drożdżowymi

Czas urlopowania chwilowo się skończył. Miłość do prostej, ale jakże bogatej kuchni włoskiej pozostanie niezmienna:) Rzym piękny, nikogo o tym nie trzeba przekonywać. Kilka dni, w czasie których najważniejszym było co zwiedzić i co zjeść minęło nam bardzo szybko:). Pogoda dopisała chociaż bez deszczu się nie obyło. Uważam jednak, że to odpowiednia pora roku przy nastawieniu na zwiedzanie. Zobaczyliśmy wszystko co zaplanowaliśmy, oczywiście z przyjemnością tam wrócimy i uzupełnimy braki:) Jeśli macie ochotę na kilka zdjęć z Rzymu, na Facebooku załączę link do albumu:) (jak już je opiszę i posegreguję). A teraz czas na gotowanie, mój mały Alergik stęskniony za kuchnią mamy. Proponuję dziś włoskie Lasagne, wykonane jak klasyczne, ale pozbawione sera żółtego. Bałam się czy taka wersja lasagne się sprawdzi, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Mały nie pozwalał nam nawet próbować, był zachwycony i teraz ciągle prosi o Lasagne:) Robiłam je już kilka razy, więc przepis oczywiście jest sprawdzony. O płatkach drożdżowych, których używam do tostów, zapiekanek i w tym przypadku beszamelu poczytajcie pod przepisem. Polecam i życzę Smacznego