Drugi wieczór autorski MAG w Empiku relacja

Dnia 27 kwietnia o godzinie 18:00 w warszawskiej Arkadii, w Empiku zaprezentowałam moją najnowszą książkę „Mama Alergika Gotuje. Na Wyjątkowe Okazje”.

Wieczór autorski był okazją do spotkania z moimi czytelnikami. Porozmawialiśmy o książce, alergii i moich planach.

Z lekkością i w bardzo sympatycznej atmosferze spotkanie prowadziła Katarzyna Burzyńska, prezenterka telewizyjna i dziennikarka TVP.

 

Tym razem do Empiku przybyło wielu moich znajomych, którym za wsparcie i udział w spotkaniu serdecznie dziękuję.

Zaprosiłam gości więc poczęstunek był obowiązkowy.

Przygotowałam Ciasto Batonik owsiano-jaglane oraz Ciasteczka jaglane z pomarańczową nutą. Smakowały!

Przepisy na te wypieki znajdują się w mojej nowej książce, zachęcam do wypróbowania:)

 

Więcej na temat spotkania opowie foto relacja, która powstała dzięki zdjęciom wykonanym przez Piotra Herzoga. 

Dziękuję Empikowi za zaproszenie i zorganizowanie mojego wieczoru. Umówiliśmy się, że jeszcze tam wrócę:)

Zapraszam serdecznie na relację

Wieczór autorski Empik

Fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG w Empiku

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG w Empiku

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG dla Empik

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG w Empiku

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG w Empiku

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG w Empiku

fot. Piotr Herzog dla Empik

fot. Piotr Herzog dla Empik

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG w Empiku

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG

fot. Piotr Herzog dla Empik

wieczór autorski MAG

fot. Piotr Herzog dla Empik

Fot. Katarzyna Jankowska

Fot. Katarzyna Jankowska

 

2 komentarze to "Drugi wieczór autorski MAG w Empiku relacja"

  • comment-avatar
    Elka Zołza R 29 kwietnia 2015 (20:19)

    Kurczę, zakładam, że do trzech razy sztuka, bo na pierwszy Pani wieczór autorski nie mogłam pójść, gdyż w ostatniej chwili mały mi sie rozchorował, teraz też już byłam gotowa i coś wypadło. Trzymam zatem kciuki za magiczny trzeci raz 😉

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.