dla astmatyka 293 wyniki

przepisy dla osób chorujących na astmę

Bułeczki drożdżowe Wielkanocne Króliczki

Już jutro wyjeżdżamy na Święta, jak zawsze w nasze rodzinne, dolnośląskie strony. Właśnie dlatego dziś miałam bardzo pracowity dzień. Upiekłam Mazurek Cioci Stasi, Mazurek Makowy i Pasztet z Fasoli Adzuki. Zrobiłam ostatnie przedświąteczne zakupy. Teraz przygotuję 3 wpisy na kolejne dni, bo komputera do babci nie zabieram. Babki, pisanki i inne pyszności zrobimy już razem z Babcią Bronią. Bułeczki drożdżowe Króliczki możecie włożyć do świątecznych koszyczków, mogą ozdabiać świąteczne śniadanie. Najlepsze jeszcze ciepłe. Kto ma ochotę niech wyczaruje z nich inne zwierzaczki, np. kurczaki:) Zapraszam i życzę Smacznego...

Razowe spaghetti aglio a olio (dla Biegacza)

Czy może być w kuchni coś bardziej prostego niż połączenie makaronu z czosnkiem i oliwą? Podobnie jak inne włoskie dania makaronowe, tak i to przygotowuje się błyskawicznie. Najdłużej gotuje się sam makaron.
W naszej rodzinie nikogo nie trzeba namawiać do kuchni włoskiej. Każdy z nas ma jakieś swoje ulubione danie. Ten makaron należy do mnie. Ponieważ dużo biegam potrzebuję dostarczyć organizmowi także dużo węglowodanów.
Jutro mój pierwszy półmaraton, więc oczywiście dziś na obiad zaserwowałam sobie dużą porcję spaghetti. 
Użyłam makaron z mąki razowej, jak dla mnie nie ma porównania smakowego z białym makaronem.
Jest nieco twardszy po ugotowaniu, ale za to bogatszy w błonnik i zdrowszy.
 
Przepis polecam i  życzę Smacznego

Krem daktylowy (wegański, bezglutenowy, bez cukru)

Ostatnio otrzymuję od czytelników bloga wiele wiadomości i listów. Bardzo się cieszę, że stale korzystacie z moich przepisów, testujecie je i inspirujecie się moimi czarami. Wśród zapytań i próśb o poradę znajduję w skrzynce listy ze sprawdzonymi Waszymi przepisami lub wyszukanymi w Internecie, którymi się ze mną dzielicie. Nie wszystkie jestem w stanie od razu przetestować, wszystkie skrupulatnie zapisuję.
Tym razem od pani Agnieszki otrzymałam link do przepisu na Daktylową Nutellę. Postanowiłam od razu wypróbować przepis, bo wspaniale się wpasował w obecne potrzeby mojej rodziny. Natalia intensywnie przygotowuje się do matury i wielokrotnie zagląda do szafek kuchennych mówiąc „coś bym zjadła”. Konrad stale woła „Mamo jestem głodny, masz coś dla mnie”, a ja biegam coraz więcej i też potrzebuję czegoś energetycznego. Nachodzi nas także ochota na coś słodkiego, więc taki krem świetnie się sprawdza.
Krem zrobiłam z takiej ilości daktyli jaką miałam w domu. Można go zrobić na wodzie ale uznałam, że wartościowszy i delikatniejszy będzie na mleku. Pani Agnieszka zastanawiała się także czym doprawić taki krem jeśli sok z cytryny jest niedozwolony. Sama jednak wpadła na pomysł, aby dodać do niego zamiast cytryny sok z żurawiny (taki czysty, niesłodzony). Nie próbowałam z żurawiną ale jestem przekonana, że świetnie się sprawdzi.
Ponieważ już podaję Konradowi, od czasu do czasu, ciemne kakao, użyłam go do kremu. Możecie oczywiście zamienić go na karob, a także nic się nie stanie jeśli po prostu zrobicie krem tylko z daktyli. Krem jest naprawdę bardzo słodki!
Posmarowałam nim gofry, podjadamy łyżeczką ze słoiczka. Szybko się kończy więc czas uzupełnić daktylowe zasoby:) Krem można zastosować także do posmarowania naleśników, bezpośrednio na kanapkę, do tarty czy ciasteczek.
Na blogu znajdziecie także Krem z Kaszy Jaglanej i Awokado
 
Zapraszam i życzę Smacznego

...

Kruche jaglane ciasto z wiśniami bezglutenowe bez cukru

Zabierałam się ostatnio za wyczarowanie Ciasta Batonik w wersji bezglutenowej, ale w trakcie przygotowywania składników powstał w mojej głowie pomysł na Kruche jaglane ciasto z wiśniami. Wszystko przez słoiczek pełen wiśni, które pozostały po odlaniu syropu. Zastanawiałam się wcześniej jak je spożytkować i tak oto znalazły się w cieście bezglutenowym.

Kasza jaglana z owocami i imbirem na przeziębienie (bezglutenowa)

Niestety przeziębiłam się, a do Półmaratonu pozostało już tylko 10 dni. Zamiast ostatni tydzień ostro trenować ja nie ruszam się z domu i słabo się czuję. Wczoraj na FB poprosiłam fanów o ich sprawdzone sposoby na przeziębienie i dostałam kilkanaście porad jak zwalczyć to moje rozwijające się choróbsko, jak je zatrzymać. Jestem zwolenniczką naturalnych metod i wiele z tych porad od zawsze stosuję.
Wśród propozycji fanów znalazły się:
Herbatka z miodu, cytryny (grapefruita) ze świeżym imbirem. Inhalacje i płukanie gardła szałwią. Nacieranie amolem. Dieta bez cukru, aby nie odżywiać bakterii. Zwiększenie ilości naturalnych prebiotyków. Duże ilości czosnku do podjadania. Dieta jaglana, bo kasza jaglana to bomba witaminowa i działa antywirusowo. Doszła jeszcze kąpiel w zaparzonym majeranku. Napar z tymianku, miodu i imbiru do picia dwa razy dziennie, a nawet Rakija na gorąco.
Zastosowałam większość z tych porad jeszcze wczoraj wieczorem, wstałam nie bardziej chora niż byłam i od razu zabrałam się za przygotowanie śniadania, które ma mnie wzmocnić. Powstała więc Jaglanka z owocami, z masłem klarowanym, z miodem (bo ja mogę) i ze świeżym imbirem. Zabrakło mi rodzynek i żurawiny więc obyło się bez dodatków. Wam jednak polecam użycie suszonych owoców czy migdałów.
Z nadzieją, że nic większego się już u mnie nie rozwinie, pozostaję w domu (bo w łóżku mamy to rzadko poleżą) i nadal się leczę:)
Zapraszam na jaglankę i życzę Smacznego