Mama Alergika Biega – Irena Samsung Women’s Run i Dzień Taty

23 czerwiec to Święto Taty. 

Dziś także miał w Warszawie miejsce Bieg Kobiet – Samsung Irena Women ‘s Run na  dystansie  5 km. Postanowiłam ten bieg zadedykować swojemu tacie! 
Ten wpis będzie wyjątkowy. Mój blog jest już wielkim zbiorem przepisów dla Alergika ale jest też w pewnym sensie świadkiem ważnych wydarzeń w moim życiu, nie tylko blogowym. Mama Alergika od roku gotuje i biega. Nie zabraknie więc biegowych wpisów.
Dziś pobiegłam, poprawiłam swój dotychczasowy czas startowy na 5 km i osiągnęłam wynik 0:27:27:)
Wiem, że to nie jest powalający rezultat, jednak w swojej kategorii wiekowej zajęłam 25 miejsce. W moim odczuciu to dobrze! To był mój pierwszy publiczny bieg na tak krótki dystans, chyba jednak wolę dłuższe biegi niż ściganie się:)
W każdym razie przed startem zadzwoniłam do taty, aby złożyć mu życzenia na Dzień Taty, w prezencie dedykowałam mu mój bieg, za wytrwałość i upór, które mam po nim. Wiem, że się ucieszył.
Mam już tyle lat, ale nadal serce mi się raduje jak tata jest ze mnie dumny. 
Bywały chwile kiedy nie mogłam się już doczekać, aby wyfrunąć z domowego gniazda, bywały takie gdy tęskniłam za wspólnie spędzonym czasem z rodzicami. Istnieją chwile gdy nadal tata mnie wkurza tym, że „wszystko wie najlepiej” i takie gdy uzmysławiam sobie, jak bardzo jestem do niego podobna. 
Tata Antoś to facet z „inteligentnymi nogami”, tak zawsze o nich mówi, a my za każdym razem mu o tym przypominamy. To człowiek, który przeklął raz w życiu w sytuacji gdy zamiast ziemniaków odcedził rosół na galaretę:). Nie zapomnę jego przerażonej miny gdy uzmysłowił sobie co zrobił. 
Tata zawsze nas dopingował, jeździł na wszystkie zawody mojego brata biegacza. Wystarczyło powiedzieć chciałabym uczyć się grać na gitarze, a na drugi dzień dostałam gitarę do ręki. Kiedy widział potencjał, mobilizował nas aby go wykorzystać. Rozbudzał w nas ambicje i uczył, że nie można się poddawać zwłaszcza na początku drogi. 
Tata jest złotą rączką, naprawi wszystko! Dzięki niemu zrobię w domu wszystko to co zwykle należy do „męskich” prac, nie dotykam się tylko elektryczności. 
Kiedy za moich młodych lat pokazywał mi co znajduje się pod maską samochodu, albo jak wygląda żelazko od środka wkurzałam się, że zabiera mi czas. Ale on wiedział, że im więcej mnie nauczy tym lepiej dla mnie. 
Kiedy uczył mnie jeździć autem, zjechał z drogi na puste pole i kazał przycisnąć pedał gazu, najechałam na kamień i rozbiłam mu miskę olejową. Myślałam, że będzie zły za popsucie auta, ale on był przerażony bo uświadomił sobie, że pomysł jazdy po polu mógł skończyć się tragicznie. 
Stale mi podrzuca jakieś ciekawostki wyczytane z kartek kalendarza (taki wyrywany co rok wisi w rodzinnym domu). Prowadzi dziennik wszystkich ważnych wydarzeń z życia naszej rodziny. Każdego dnia coś zapisuje i z pewnością dziś umieści notatkę „Kasia, bieg 5 km z czasem 0:27:27”:). 
Jego obecną pasją jest przywracanie życia starym i zniszczonym rowerom. Spędza każdą wolną chwilę na majsterkowaniu, a jak się do niego przyjedzie można przetestować niejeden model rowerowego sprzętu. 
Mój tata zrobił pierwszy łuk, procę i drewniany miecz mojemu synowi. 
Świetnie się trzyma jak na swój wiek i jak tylko wyjrzy słońce zakłada krótkie spodenki i opala swoje „inteligentne nogi”.
Kiedy dzwoniłam dziś po biegu pierwsze pytanie jakie mi zadał to „Czy się dobrze czujesz, nic Cię nie boli?”
Dla ojca ważniejsze jest zdrowie dziecka nawet dorosłego, niż osiągnięty wynik.
Czas tak szybko mija, lata lecą a dziś jest Dzień Taty!
 
Moje dzieci swojego tatę jak zawsze obdarowały książką z dedykacją oraz wierszykiem:). Oboje z mężem lubimy tę tradycyjną przewidywalność prezentów:)
Ja zrobiłam dla niego jego ulubiony sernik na zimno. Przepis na ten sernik znajdziecie TUTAJ
 
Wszystkim Tatom życzę jeszcze na koniec tego dnia, aby starali się doceniać czas, który mogą spędzić z dziećmi.
Nie bójcie się, że czasem macie dość tacierzyństwa, że czasem Wasze dzieci mają Was dość.
W dojrzałym wieku pamięta się raczej same dobre chwile, tych złych nie warto pielęgnować!
 
Fotki z mojego biegu

 Medal dla Taty!

Sernik na zimno dla Taty moich dzieci:)

 

6 komentarzy to "Mama Alergika Biega - Irena Samsung Women's Run i Dzień Taty"

  • comment-avatar
    Pozytywnie Kreatywnie 23 czerwca 2013 (19:17)

    Kasiu, po pierwsze jestem z Ciebie dumna – biegasz, poprawiasz wyniki i to jest super!
    Po drugie – wzruszyłaś mnie, jesteś bardzo dobrą córką i świetną matką i fajną babką 🙂 Pozdrawiam Cie mocno i Twojego Tatę też.

  • comment-avatar
    Mama Alergika 23 czerwca 2013 (20:50)

    Pozytywnie Kreatywnie; Dziękuję za miłe słowa. Ściskam ciepło!

  • comment-avatar
    Kajka Roo 23 czerwca 2013 (21:10)

    Jaką "wiekową babką…"??? prosze tu bez takich

  • comment-avatar
    Mama Alergika 24 czerwca 2013 (09:21)

    Kajka Roo; :):) Oj czas leci:)

  • comment-avatar
    Feminka 26 czerwca 2013 (05:54)

    Pięknie napisane, wzruszająco i prawdziwie:)

  • comment-avatar
    Mama Alergika 26 czerwca 2013 (08:32)

    Feminka; Dziękuję:)

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.