Smalec z białej fasoli

Smalec robiłam już kilka razy.
Właściwie można uznać ten smalczyk za zwykłe smarowidło z fasoli. Zestawienie fasoli z jabłkiem, cebulką i majerankiem upodabnia go jednak do tradycyjnego smalcu. Bez porównania jest natomiast jego wartość odżywcza i kaloryczna.
Smalczyk z fasoli zdecydowanie wygrywa w konfrontacji z tradycyjnym smalczykiem domowym.
 
Polecam i życzę Smacznego

Smalec z białej fasoli

(wegański, bezglutenowy)

CZAS PRZYGOTOWANIA: 50 minut + 8h namaczania fasoli

 Składniki: 

  • 200 g ugotowanej fasoli Biały Jaś (bez skórki)*
  • 1 cebula
  • 1 jabłko winne 
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku 
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku

Przygotowanie:

  1. Fasolę namaczamy ok. 8 h, odlewamy wodę w której się moczyła, dolewamy świeżej i gotujemy do miękkości ok. 30-40 minut, pod koniec gotowania dodajemy 1/2 łyżeczki soli 
  2. Ugotowaną fasolę odcedzamy, przelewamy zimną wodą i od razu obieramy ze skórki (wygląda to podobnie jak blanszowanie migdałów), nie przejmujcie się jeśli niektóre fasolki się pokruszą i tak będą zmielone
  3. Fasolę mielimy lub dokładnie miksujemy
  4. Cebulę kroimy w mniejsze piórka i podsmażamy chwilę na oliwie z oliwek, tyle żeby zmiękła, dodajemy łyżeczkę suszonego majeranku i starte jabłko, mieszamy i minutę podsmażamy razem
  5. Jeszcze ciepłą mieszankę dodajemy do zmielonej fasoli i dokładnie łączymy, nie ugniatamy
  6. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku (dla rzadszej konsystencji można dodać więcej oliwy), chłodzimy
  7. Przechowujemy w lodówce do 3-4 dni

Wskazówki: Fasola bez skórki jest zdecydowanie bardziej kremowa i bardziej przypomina tradycyjny smalec. Ilość jabłka, majeranku jak i ilość fasoli zależy od Was.*

Mama Alergika Gotuje
 
 
Mama Alergika Gotuje

4 komentarze to "Smalec z białej fasoli"

  • comment-avatar
    Justyna Żak 25 stycznia 2014 (22:06)

    ciekawy pomysł:)

  • comment-avatar
    Alaris 1 kwietnia 2014 (08:55)

    Uratowany!

  • comment-avatar
    Justyna Niesobska 2 listopada 2016 (19:09)

    Ten smalczyk to absolutne niebo w gębie! I nie tylko smalczyk – robiłam już pasty z ciecierzycy i soczewicy wg Pani przepisów i smakują wybornie! Strasznie się cieszę, że tu trafiłam – dzięki temu blogowi moja bezmleczna dieta nie jest wyrzeczeniem, a ucztą dla podniebienia 🙂 dziękuję

    • comment-avatar
      Katarzyna Jankowska 2 listopada 2016 (21:09)

      Dziękuję:) Ma pani w czym wybierać proszę korzystać dla zdrowia!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.