ciasteczka 86 wyniki

Ciasteczka owsiane niby-czekoladowe

Nadszedł czas na nasze rodzinne „Gówienka” w wersji dla Alergika. Przepis na oryginalne ciasteczka znajduje się TUTAJ Jak już wspominałam ten retro deser, znany jest wśród całej rodziny, nie mogłam więc pozwolić, aby Konrad nie mógł go spróbować.

Ciasteczka owsiane z serii nie dla alergika

Przepis na te ciasteczka pochodzi z czasów gdy w sklepach na półkach było niewiele, żeby nie powiedzieć że tylko ocet:) Moja mama przyniosła go od sąsiadki, wypróbowała i już potem stale te ciasteczka umilały nam czas podwieczorku. Składników kilka, prostota wykonania a dodatkowo duża ilość błonnika. Z tamtych czasów pochodzi też nasza rodzinna nazwa tych ciasteczek. „Gówienka”:) Tak ja je ochrzciłam jako dziecko i tak pozostało do dziś.

Ciasteczka makowe

Święta, Święta… i pozostało nam wiele jedzenia:)
Co zrobić z masą makową, której kupiliśmy za dużo?
Szybkie i pyszne ciasteczka makowe rozwiążą nam ten problem, powstały po przeczytaniu grudniowej „Kuchni”. 
Mój syn jednak maku jeszcze nie polubił. Jeśli sam odrzuca jakiś produkt i nie chce jeść to nie namawiam go, bo widocznie jego organizm wie lepiej, tym bardziej, że mój alergik nie należy do niejadków.
Ciasteczka smakują najlepiej na ciepło.
Wyśmienite na deser, do popołudniowej kawy są świątecznym wspomnieniem:).Polecam i życzę Smacznego

Ciasteczka sakiewki z konfiturą

Przepis zawiera w swoim składzie ugotowane ziemniaki. Zaintrygował mnie, składniki dostosowałam do możliwości alergika, zrezygnowałam z jajka, wypróbowałam i robię je już po raz kolejny. Pojawią się także na naszym świątecznym stole. Najlepiej smakują zaraz po upieczeniu.

Migdałowe śnieżne kule

Postanowiłam poeksperymentować i stworzyć podobne bez składników "Nie dla Alergika":) czyli bez żółtek i masła. Pozmieniałam nieco proporcje i oto są migdałowe, śnieżne kule dla mojego synka. Tylko teoretycznie dla niego, bo głównie zjadł je mój mąż:) Naprawdę pyszne, kruche, trudno się im oprzeć.

Dyniowe ciasteczka z wisienką

Zabawę z dynią, aż wstyd się przyznać, rozpoczęłam dopiero w tym sezonie. Wiele traciłam:)
Dyniowe ciasteczka-gwiazdeczki upiekłam po raz drugi i tym razem efekt mnie zadowolił. Przepis to moja twórczość:). Za pierwszym razem wyszły za rzadkie, co sprawiło, że niezależnie od zaplanowanego kształtu przyjmowały wygląd okrągłych "biszkopcików". Zmniejszyłam ilość dyni oraz margaryny i jest dobrze. Przy pieczeniu roznosi się po kuchni przyjemny słodko-waniliowy zapach. Ciasteczka po wystudzeniu są kruche, ale w środku zachowują miękkość. Udekorowałam je wisienkami z konfitur babci Zosi. Konfiturowa wiśnia dodała im lekkiej kwasowatości, smakują wyśmienicie. Zniknęły z talerza w tempie ekspresowym:)
Zapraszam do wypróbowania przepisu i życzę Smacznego:)