bez cukru 621 wyniki

Kotlety/Burgery z kaszy jaglanej i batatów

Danie proste i bardzo smaczne, zwłaszcza dla miłośników kaszy jaglanej. Bataty nadają tym burgerom lekko słodkawy smak i piękny kolor. Nie musicie się za bardzo przejmować proporcjami. Ważne aby masa jaką namieszacie nie była za sucha. Do kotletów można dodać ulubione zielone warzywa, zioła jak jarmuż, szpinak, tymianek czy natkę pietruszki. Można dołożyć zeszkloną cebulkę czy ząbek czosnku. Moja wersja jest taka podstawowa, z 3 składników ale jednocześnie bardzo smaczna. Burgery warto podawać z mieszanką sałat. Zapraszam i życzę Smacznego ...

Zupa krem z topinambur, batatu i brokułu

Na początek powstała zupa krem. Topinambur inaczej zwany słonecznikiem bulwiastym przywędrował do nas z Ameryki, po tym jak odkrywcy Ameryki przywieźli go do Europy. W Polsce uchodzi za roślinę pastewną. Jadalne są tylko bulwy rosnące pod ziemią. Bulwy w zależności od odmiany mogą mieć kolor żółtobeżowy, biały lub o różowej skórce. Ze względu na dużą zawartość inuliny, naturalnego prebiotyku, który dokarmia nasze zdrowe bakterie, topinambur jest szczególnie polecany osobom walczącym ze spadkiem odporności

Kotlety z Ciecierzycy i Buraków

Zrobiłam ostatnio kotlety z kaszy jaglanej i buraków i były tak dobre, że postanowiłam połączyć buraki z innymi ziarnami. Ciecierzyca bogata w białko i węglowodany, świetnie zastępująca mięso w kuchni wegańskiej, rewelacyjnie się do tego celu sprawdziła. Kotlety właściwie nie wymagają pieczenia, są smaczne także zaraz po przygotowaniu. Lubimy jednak wersję na ciepło, więc podpiekłam je w piekarniku uzyskując bardziej zwartą ich konsystencję. Świetnie się nadają do spożycia w towarzystwie zielonych sałat z sosem winegret ale także jako wkładka do bezmięsnych burgerów. Polecam i życzę Smacznego

...

Pierogi ze słodką kapustą

Pierogi z farszem ze słodkiej kapusty robiła moja babcia Rózia, teraz robi je moja mama i zapewne kiedyś będę robić je ja. Korzystamy z okazji, że babcia Bronia nas odwiedziła i raczymy się jej pysznościami. Nie każdy może polubi od razu pierogi ze słodką kapustą, ale zapewniam że są bardzo smaczne i warte wypróbowania. Ilość użytej kapusty zależy od Was, przygotowanie farszu to prosta sprawa. Ważne, aby kapusta była miękka, odciśnięta i dobrze doprawiona.

Budyń jaglany i mleko klaczy

Bałam się, że to mleko dziwnie pachnie, że pozostawia specyficzny posmak. Od dawna nie piję już mleka krowiego, czasami dolewam go do kawy ale bardzo sporadycznie gdy nie mam roślinnego mleka pod ręką.

Pizza bezglutenowa wegańska

Kiedy Konrad był pierwszy raz na ścisłej diecie bezglutenowej, bezmlecznej i bezjajecznej takie ciasto na pizzę robiłam z gotowego miksu mąki bezglutenowej. Teraz daleka jestem od gotowych rozwiązań, wolę pomieszać w moich czarodziejskich garach i stworzyć coś co w 100% daje mi pewność, że jest zdrowe.

Kopytka z batatów

Kopytka z batatów mogą być świetną alternatywą dla tradycyjnych kopytek z ziemniaków. Ziemniaki często uczulają, a o ile mi wiadomo, uczulenie na bataty raczej się nie zdarza. Oczywiście wprowadzenie nowego produktu do diety alergika powinno odbywać się stopniowo i ostrożnie.

Smalec z białej fasoli

Smalec robiłam już kilka razy. Właściwie można uznać ten smalczyk za zwykłe smarowidło z fasoli. Zestawienie fasoli z jabłkiem, cebulką i majerankiem upodabnia go jednak do tradycyjnego smalcu. Bez porównania jest natomiast jego wartość odżywcza i kaloryczna. Smalczyk z fasoli zdecydowanie wygrywa w konfrontacji z tradycyjnym smalczykiem domowym.

Pasztet z białej fasoli i czerwonej soczewicy

Ugotowałam za dużo strączkowych więc postanowiłam je wykorzystać na smarowidło. Wyszedł naprawdę smaczny i prosty pasztet. Świetnie przechowuje się w lodówce, po dwóch dniach trochę bardziej suchy po bokach ale na smaku zyskuje. Jest delikatny i lekko słodkawy. Doprawiłam go wyłącznie majerankiem ale Wy możecie dodać swoje ulubione przyprawy i zioła. Smaruję nim kanapki i podaję z ogórkiem kiszonym lub pomidorkiem

Pierożki orkiszowe z soczewicą, szpinakiem i łososiem

Pierogi w moim domu pochodziły zwykle od mojej mamy. Babcia Bronia to mistrzyni pierogów wszelkiego rodzaju, ale to już wiecie bo wspominałam o tym dość często:)
Są takie potrawy, które bacie robią najlepiej w świecie. Nie próbowałam więc zabierać się za pierogi samodzielnie w domu. Widziałam jak babcia robiła je wiele razy, pomagałam, lepiłam, ale co innego zrobić je całkowicie samodzielnie:) Wzbraniałam się przed nimi bo wiedziałam, że jak zacznę to zagoszczą na stałe i babcinych pierogów będzie u nas jak na lekarstwo. A tak zajeżdżając do mamy co 2-3 miesiące zwoziłam wielką torbę gotowych pierogów i umieszczałam je w zamrażarce. Potem stanowiły gotowe danie w dni, gdy na kuchnię miałam mało czasu.
Konrad przez jakiś czas na pierogi krzywo patrzył, mimo że wcześniej mógłby je jeść codziennie. Wiedziałam, że ten czas minie i tak się stało. Po Świętach poprosił o pierogi z kaszą gryczaną i kapustą, potem tylko z kaszą. Zapasy w domu się skończyły a do babci daleko. Cóż, spojrzałam na przepis babciny na wigilijne uszka, wykonałam telefon po wszelkie wskazówki i zrobiłam swoje pierwsze pierogi. Wyszły nieco inne, ciut ciemniejsze bo na mące orkiszowej, ale Mój Alergik cmokał i mówił, że pyszne.
W takim razie przyszedł czas na nowe smaki, takie już moje. Zaplanowałam pierożki orkiszowe z soczewicą i szpinakiem. W ostatniej chwili mój syn poprosił o dorzucenie łososia wędzonego. Eksperyment się udał, pierogi wyszły naprawdę pyszne:)
Podałam je posmarowane oliwą, z kawałkami suszonych pomidorów i orzeszkami pinii. Możecie orzeszki pinii zastąpić uprażonym słonecznikiem. Podsmażałam te pierożki na drugi dzień i smakowały również pysznie.
Zapraszam i życzę Smacznego