Puszyste pączki (bez jajek, mleka)

Smażenie pączków w przeddzień Tłustego Czwartku wymusił na mnie szkolny bal karnawałowy mojego Alergika. Dziś mój syn przebrany za znanego piłkarza będzie balował, a w przerwie podjadał pyszne pączki, tak jak pozostałe dzieci w klasie. Jednak pączki mojego syna, i tylko jego, muszą być inne, bo pozbawione alergenów. Nie mogę pozwolić, aby patrzył jak jego koledzy jedzą a sam czuł się odmieńcem. I mimo, że on rozumie sytuację, iż wielu gotowych produktów mu nie wolno, w takich właśnie chwilach mógłby czuć się odrzucony, odizolowany od grupy, może nawet wyśmiewany.

 
Szkolne życie alergika nie należy do łatwych. Nie korzystamy z posiłków szkolnych, na wszystkie uroczystości, wycieczki musimy zorganizować swój prywatny prowiant.
Pamiętajmy, że naszą rolą, jako rodziców Alergika jest zadbanie o poinformowanie nauczycieli, zwłaszcza wychowawcy, szkolnej pielęgniarki, a także rodziców kolegów naszych dzieci, o tym na co jest się uczulonym, co jest niedozwolone, jakie mogą pojawić się reakcje.
Początki oswajania otoczenia do ograniczeń np. jednej osoby w klasie nie są łatwe. Dziecko może, nie być zapraszane na uroczystości urodzinowe kolegów, bo pojawia się problem czym go ugościć. Zbiorowe zakupy na szkolny poczęstunek też wykluczają go ze świętowania. Sytuacja może wyglądać dużo gorzej, jeśli sami nie zatroszczymy się o dokładne poinformowanie i jeśli nie będziemy się angażować w życie szkolne.
Na szczęście taka sytuacja Nas nie dotyczy. Osobiście poinformowałam wychowawczynię o alergii syna, dokładne informacje medyczne przekazałam do pielęgniarki. Na szkolne imprezy sama przygotowuję poczęstunek dla niego, a i pozostali rodzice ustalając go, biorą możliwości Konrada pod uwagę. Nie omijają mojego syna imprezy urodzinowe, po prostu jeśli to konieczne zabiera własny prowiant. Także rodzice kolegów troszczą się o to, aby pomiędzy czekoladkami i ciastkami, znalazły się te produkty, które są dozwolone dla Konrada.
Miejmy na uwadze także to, że informowanie, że jest się alergikiem jest sporym obciążeniem dla małego dziecka. Dzieci alergiczne często muszą dojrzeć szybciej niż ich rówieśnicy. Wcześniej muszą nauczyć się samodzielności i odpowiedzialności, by potrafić ocenić ryzyko, a także nauczyć się żyć z ograniczeniami. Pamiętajmy o tym i róbmy wszystko aby czuły się oryginalne, wyjątkowe a nie inne!
Pączki bez jajek i mleka wyszły nam puszyste i pyszne. Zamiast spirytusu użyłam domowej „Pigwówki”, najlepszej nalewki na świecie:), a którą perfekcyjnie zrobił nasz ś.p. wujek Andrzej. Można ją oczywiście zastąpić spirytusem lub wódką, można także pominąć.
 
W części Wskazówki, pod przepisem zawarłam kilka ważnych informacji odnośnie przygotowywania i smażenia pączków, zapraszam do lektury.
 
 
Polecam i życzę Smacznego
 

Puszyste pączki babci Broni

(bez jajek i mleka)
 
CZAS PRZYGOTOWANIA: 2,5h
CZAS SMAŻENIA: 15 minut
LICZBA PORCJI: 20 sztuk
Składniki:
  • 500 g mąki pszennej (lub orkiszowej typ 550)
  • 2 łyżki cukru pudru trzcinowego
  • 75 g wegańskiej margaryny (stopionej) lub oleju roślinnego
  • 250-300 ml ciepłej wody
  • 30 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki „Pigwówki” lub 1 łyżka spirytusu
  • 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii
  • szczypta soli morskiej
  • cukier puder do posypania
  • domowa  gęsta konfitura morelowa, truskawkowa, śliwkowa, wiśniowa do wyboru, lub dżem
  • olej do smażenia min 1l – 1,5l (najlepiej ryżowy)
Przygotowanie:
  1. Przygotować zaczyn: w misce rozkruszyć drożdże, wymieszać z łyżką cukru, odstawić na 10 minut, następnie dodać 50 ml ciepłej ale nie gorącej wody, wymieszać i dodać 2 łyżki mąki, mieszając uzyskać konsystencję śmietany
  2. Zaczyn przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 15-30 minut
  3. Margarynę rozpuścić w rondelku, odstawić do schłodzenia
  4. Mąkę przesiać do miski, dodać cukier, szczyptę soli, rozczyn z drożdży, wodę i dobrze wyrobić. Następnie stopniowo dodawać stopioną margarynę, ekstrakt wanilii i alkohol, wyrabiać tak, aby ciasto z łatwością odchodziło od ręki. W razie konieczności lekko podsypywać mąką, by uzyskać właściwą konsystencję. Podczas wyrabiania starać się jak najwięcej powietrza wtłoczyć w ciasto
  5. Wyrobione ciasto odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (nie należy się spieszyć, ciasto musi dobrze wyrosnąć, wtedy pączki będą pulchne). Moje wyrastało ok. 2h.
  6. Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, należy wyłożyć je na podsypaną mąką stolnicę, przy pomocy wałka lub rąk rozłożyć ciasto równomiernie na grubość ok.1 cm.
  7. Z rozwałkowanego ciasta wykrawać szklanką krążki (ok.6 cm średnicy)
  8. Na jeden krążek łyżeczką nakładać konfiturę czy dżem, przykrywać drugim krążkiem, dokładnie zlepiać brzegi maczając palce w mące. Tak zlepiony pączek jeszcze raz okroić szklanką (nieco większą), wyrównując w ten sposób jego brzegi, tak aby był idealnie okrągły
  9. Przygotowane pączki odkładać na czystą ściereczkę, lekko oprószoną mąką, przykryć je drugą ściereczką i czekać aż wyrosną ok. 15-30 minut
  10. Rozgrzać olej do temperatury 175°C, następnie delikatnie (np. przy pomocy drewnianej dziurkowanej łopatki), nakładać pączki na olej
  11. Smażyć ok. 1-2 minut z obu stron, delikatnie je przewracając
  12. Usmażone pączki wykładać na papier, tak aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu a następnie posypać cukrem pudrem
  13. Podawać przestudzone
Wskazówki:
 
Alkohol sprawia, że nasze pączki chłoną mniej tłuszczu podczas smażenia, a także ścina białko zawarte w mące.
Ważne, aby pączki bardzo dobrze wyrosły, nie spieszmy się:). Należy je bardzo delikatnie nakładać na rozgrzany olej i równie delikatnie przewracać podczas smażenia.
Temperatura idealna do smażenia pączków to 175°C, bez termometru kulinarnego ciężko ją dobrze ocenić. Czy olej jest odpowiednio rozgrzany można testować wrzucając kawałeczki ciasta i jeśli ładnie wypłyną i zaczną się powoli smażyć znaczy, że olej jest gotów.
Zbyt wczesne włożenie pączków na nierozgrzany olej sprawi, że pochłoną więcej oleju. Pamiętajmy także, aby rozgrzewać olej stopniowo, wtedy nasze pączki nie będą czerniały podczas smażenia.
Pączki należy smażyć w dużej ilości oleju (min 1l) wkładając np. 3-4 sztuki, tak aby miały miejsce i nie musiały stykać się ze sobą. Pączki muszą pływać w oleju, nie mogą także dotykać dna naczynia.
Idealne pączki podobno powinny posiadać jasną obwódkę w swojej środkowej części. Mnie się nie udało pomimo wielu starań takiej uzyskać. Myślę, że może to być kwestią ciężkości pączka (bo już zawiera dżem w środku) albo braku jajek, które dodatkowo nadają im lekkości.
Zapewniam, że te pączki wychodzą wspaniale puszyste i smaczne nawet bez tej obwódki:)
 
Fot. Katarzyna Jankowska

Fot. Katarzyna Jankowska

 
puszyste pączki dla alergika
 
 
pączki dla alergika bez jajek i mleka
 
puszyste pączki bez jajek i mleka
 

25 komentarzy to "Puszyste pączki (bez jajek, mleka)"

  • comment-avatar
    Eve 16 lutego 2012 (11:10)

    Jak zawsze wszystko wygląda pysznie;)

    Synek napewno jest bardzo dumny z takiej Mamy;)

  • comment-avatar
    Aga 16 lutego 2012 (11:27)

    Miałam okazję degustować, wyśmienite i niesamowicie puszyste. Z takimi pączkami każdy czwartek powinien być tłusty! :))

  • comment-avatar
    Anonymous 6 grudnia 2012 (10:47)

    Przypomniało mi się jak ładnych parę lat temu dla mojej panny smażyłam pączki i faworki bezmleczne i bezjajeczne. A szarlotkę sypaną miała opracowaną na kilka wariantów, w tym bez jabłek, bo jabłka też młodej szkodziły. Ale dało się, młoda miała farta i prawie wszystko może już jeść, choć wspomnienia i przepisy pozostały.
    A koledzy synowi nie podjadali jego pączków? Szybko nauczyłam się

  • comment-avatar
    eerpse.ona 4 lutego 2013 (16:35)

    ile powinno być tego oleju ryżowego?
    planuję smażyć w czwartek 🙂

  • comment-avatar
    Mama Alergika 4 lutego 2013 (18:02)

    eerpse; W części wskazówek pod przepisem jest więcej informacji + że min 1l oleju. Ja proponuję 1,5l, pączki nie mogą dotykać dna, ani się stykać ze sobą:)

  • comment-avatar
    Anonymous 12 lutego 2013 (21:02)

    Podziwiam!!Ciągle coś robisz nowego do wypróbowania!

  • comment-avatar
    Mama Alergika 12 lutego 2013 (21:11)

    Anonimowy; Dziękuję, to już moja pasja:)

  • comment-avatar
    Julita Ku-ra 10 lutego 2015 (22:23)

    Zrobiłam oponki, ale niestety mi nie wyszły. Musiałam dodać sporo mąki i wyszły twarde i niższe niż te na zdjęciu. Użyłam zwykłej mąki, ale to chyba nie był powód klęski. Będę próbować ponownie za jakiś czas. Dziś zrobiłam gołąbki z kaszą jaglaną – to moje początki „kariery” 😉

  • comment-avatar
    Agata z Białegostoku 29 października 2017 (21:34)

    Pączki babci Broni wyszły idealne, moje dziecko zjadło właśnie pierwszego pączka w życiu, a ma 8 lat! Serdecznie dziękuję za przepis.

    • comment-avatar
      Katarzyna Jankowska 1 listopada 2017 (15:13)

      Bardzo się cieszę! Nasze ulubione. Dziękuję za zdjęcie:)

    • comment-avatar
      Monika 10 listopada 2017 (22:27)

      A jaki tłuszcz Pani wybrała? Wegańską margarynę? Gdzie ją Pani kupiła (też jestem z Białegostoku :)? A może olej roślinny? Jaki?

      • comment-avatar
        Agata z Białegostoku 10 listopada 2017 (23:58)

        Zwykły olej rzepakowy, smażyłam we frytkownicy żeby utrzymać temp.170C. :-).

        • comment-avatar
          Monika 13 listopada 2017 (22:48)

          Ale olej rzepakowy dodała też Pani do samego ciasta? 🙂 To bardzo uprościłoby przepis 😀

          • comment-avatar
            Katarzyna Jankowska 14 listopada 2017 (09:18)

            W przepisie jest informacja że margaryna albo olej, więc można dodać do ciasta tylko olej rzepakowy zamiast margaryny wegańskiej:)

          • comment-avatar
            Monika 14 listopada 2017 (13:21)

            Fantastycznie 🙂 W takim razie wkrótce zdam relację 🙂

          • comment-avatar
            Elwira 9 lutego 2018 (20:00)

            Szkoda, że Pani jednak nie zdała :p ;p

          • comment-avatar
            Monika 9 lutego 2018 (23:07)

            Zdałam relację 🙂 Jest powyżej.

          • comment-avatar
            Elwira 10 lutego 2018 (16:25)

            Ooo! Faktycznie! <3 Jestem pozytywnie zaskoczona, bo już wielokrotnie czytałam na blogu podobne zapewnienia, ale komentarzy próżno było szukać. A zawsze mnie w ludziach irytuje taka niesłowność :/ Także przepraszam i super, że się udały! Dla mnie – jako dla niewprawionej kucharki – każda opinia pod przepisem bardzo się przydaje, więc dziękuję i pozdrawiam 🙂

  • comment-avatar
    Monika 18 listopada 2017 (20:32)

    Pączki się udały! 🙂 Co prawda, gdy zagniotłam ciasto, to trochę się przeraziłam. Wydało mi się za twarde, jak na puszyste pączki. Jednak efekt końcowy był zadowalający 🙂

    • comment-avatar
      Katarzyna Jankowska 21 listopada 2017 (17:35)

      W sumie nie powinno być za twarde, to dość luźne ciasto przy wyrabianiu.

  • comment-avatar
    Mama Ola 21 lutego 2020 (11:58)

    Wspaniałe pączusie wyszły :).Przepis jasny i prosty :).Synek wcinał z radoscią ,a pozostałym członkom rodziny także bardzo smakowało.Pączki nie odbiegaja smakiem i wyglądem od tych tradycyjnych :).Super!!Dziekuję za ten przepis :*

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.