bez mleka 904 wyniki

Kasza jaglana z kurkami i tymiankiem oraz kitesurfing

Zanim przyjechaliśmy nad morze z uwagi na bardzo silne zaostrzenie skóry, mój alergik prawie nie chodził do szkoły i musiał zrezygnować z różnych aktywności sportowych. Dziecko, którego wszędzie pełno, które kocha ruch naraz pozbawione wszystkiego co lubi. Ciężko było znaleźć coś zastępczego. Ale nad morzem, gdy jeszcze jest na lekach i stan skóry się poprawił mój syn odżył. Znów ma okazję poszaleć sportowo więc zaproponowałam mu kitesurfing.

Kotlety roślinne z fasoli perłowej i kurek – bezglutenowe, wegańskie

Sezon kurkowy uważam za otwarty! W ostatnich dniach wyczarowałam wiele potraw z udziałem kurek. Niektóre z nich zjadałam tylko ja ponieważ duża ilość grzybów w diecie alergika nie jest wskazana. Pamiętajmy, że lepiej dzieciom grzybów nie podawać, są ciężkostrawne. Mój alergik je lubi i cieszył się już ich smakiem. Do przygotowania kotletów roślinnych użyłam białej fasoli perłowej ponieważ taką nam zalecono w ramach badań MRT. Możecie użyć inne strączki: ciecierzycę, soczewicę czy czerwoną fasolę. Kotlety ze strączków są bogate w cenne białka i świetnie zastępują mięso w diecie wegan czy wegetarian. Nasze kotleciki obtoczyłam w bezglutenowych płatkach owsianych i upiekłam w prodiżu. To kolejne danie, które można przygotować zdrowo (bez smażenia) i w warunkach wakacyjnych. Na blogu znajdziecie więcej przepisów na kotlety roślinne. Zajrzyjcie również na inne przepisy z dodatkiem kurek Zapraszam i życzę Smacznego

kotlety warzywne

...

Wytrawne babeczki z cukinią i suszonymi pomidorami oraz alergia na ryby

A wytrawne babeczki wyszły świetne, można je potraktować jak bułeczki, przekroić w poprzek i posmarować pastą, czy dodać świeże warzywa. Upiekłam je w prodiżu bo wciąż jestem nad morzem w apartamencie bez piekarnika.

Pasta z ciecierzycy i suszonych pomidorów

Prosta pasta z ciecierzycy i suszonych pomidorów idealna na kanapki. My wykorzystujemy ją przygotowując bułeczki na plażę, ale sprawdzi się świetnie do szkoły na drugie śniadanie czy jako przekąska. Doprawiłam ją niewielką ilością tymianku i pieprzu syczuańskiego, dodałam pestki dyni. Bardzo ostrożnie stosuję czosnek w diecie mojego alergika ale dodanie go, jeśli lubicie, nieco zaostrzy smak smarowidła.

Gofry jaglano-owsiane bezglutenowe

Wyjeżdżając nad morze zabrałam „pół domu”, mamy więc także gofrownicę. Nie wyobrażam sobie pobytu nad polskim morzem bez gofrów.

Babeczki bezglutenowe na wytrawnie, z prodiża

Wracając do babeczek bezglutenowych z prodiża. Wyszły bez problemu, trudno mi było jednak ocenić temperaturę pieczenia, czas nagrzewania oraz czas pieczenia. Zaglądałam przez „okienko” i „na oko” oceniałam czy już są gotowe. Takie babeczki są bezproblemowym wypiekiem. W bezglutenowej wersji i tak nie wyrastają, ważne więc aby się odpowiednio zarumieniły.

Owsiane ciasto śniadaniowe bez glutenu, bez cukru, wegańskie

Ciasto owsiane z rabarbarem bez glutenu, bez cukru, wegańskie, powstało przy okazji czarowania babeczek śniadaniowych. Od razu zyskało swoich miłośników w moim domu. Jest lekkie mimo, że nieco wilgotne. Nie rośnie znacznie ale za to pięknie pachnie podczas pieczenia. Pakuję kawałek ciasta mojemu alergikowi do szkoły. Owsiane ciasto świetnie się sprawdza jako zdrowa przekąska pomiędzy posiłkami. Jest sezon na rabarbar więc go użyłam, nadaje ciastu lekkiej kwasowości. Można je upiec bez owoców albo użyć inne dozwolone. Sugeruję jednak umiar, aby za duża ilość soków z owoców go nie obciążyła. Wystarczy podmienić bezglutenowe składniki na te z glutenem i powstanie również pyszne ciasto owsiane dla osób tolerujących gluten. Zapraszam i życzę Smacznego ...

Prosta zupa warzywna

Prosta i smaczna zupa jarzynowa na bazie już młodych, polskich warzyw zagościła wczoraj na naszym stole. Młode warzywa gotują się szybko, najwięcej czasu pochłania przygotowanie wywaru na bazie indyka. Zupa jest prosta w wykonaniu ale jak zabrałam się do opisania sposobu jej przygotowania "po mojemu" okazało się to nieco bardziej skomplikowane:) Można oczywiście indyka pominąć i stworzyć zupełnie warzywną zupę. Mój syn lubi jednak gotowane mięsko z indyka i stosuje je jako wkładkę do zupy. Warto w tym miejscu podkreślić, zwłaszcza dla osób, które zajrzały tu do mnie niedawno, że wszelkie mięso jakie stosuję w kuchni pochodzi z naturalnego, ekologicznego chowu. Nie jemy dużo mięsa, więc tym bardziej kładziemy nacisk na jego jakość.

Makaron z cytrynowym indykiem według Konrada

Dwa dni temu na Facebooku napisałam, że mój alergik regularnie przegląda kanał na Youtube Kocham Gotować. Codziennie opowiada mi jakie dania chciałby spróbować i zastanawia się jak je przygotować, aby nie zawierały alergenów. Jak już słyszę w oddali słynne „Siemanko” wiem, że Konrad ogląda kuchnię Piotra Ogińskiego. Od mojego syna dowiedziałam się, że Piotr oświadczył się w Tajlandii, że ma psa o imieniu Bazylia, że zmienił kuchnię ale nie ma piekarnika. Usłyszałam wiele nowych nazw dań: Kurczak Piri Piri, Panzarotti, Pizza Chena. Wczoraj mój syn przyszedł do kuchni i oświadczył „Dziś ja robię obiad”. Na dzień kiedy całkiem wyprosi mnie z kuchni raczej długo czekać nie będę. Tymczasem wywalczyłam, że będę mu asystować przy rozgrzanym tłuszczu i ostrym nożu do krojenia indyka. W oryginalnym przepisie jest kurczak, papryka, majeranek, pieprz których mój alergik jeść nie może. Szybko jednak wymyślił zamienniki: indyk, imbir, tymianek i pieprz syczuański. Okazało się, że wie dokładnie co obecnie używam w kuchni. Ponieważ istnieje u niego podejrzenie o nietolerancję glutenu odstawiłam w kuchni mojego alergika także sól morską (zawiera jod) i stosuję himalajską.   Konrad: „Zrobię najpierw marynatę”, po czym nastąpiło krojenie, ścieranie i mieszanie składników Ja: Nie wyciskaj tyle soku z cytryny, będzie za kwaśne Konrad:  Dodam więcej syropu klonowego, a zresztą to ma być indyk cytrynowy Ja: Ok, Ty tu rządzisz. Konrad: Jak ten makaron? Ja: Spróbuj czy już. Konrad spróbował i stwierdził „Kukurydziany nie może być al dente bo za twardy, niech się rozgotuje” Ja: Zwiększ ogień bo to mięso się będzie dusić zamiast smażyć Konrad: Tak ma być, chcę aby pozostało białe. I tak sobie gawędziliśmy, on kucharzył a ja czujnym okiem obserwowałam czy nie robi krzywdy sobie i mojej kuchni. Konrad machał drewnianą łyżką, mieszał zamaszyście na wzór Piotra, wszystko ochlapywał ale był taki zadowolony. Danie wyszło bardzo smaczne, cytrynowe ale skoro sam zrobił to z efektów był bardzo zadowolony. Ja zmniejszyłabym ilość soku z cytryny, więc w przepisie podaję go mniej. Jest niestety ciemna strona tej kuchennej sielanki. Bałagan w kuchni zostawił dla mnie. Nad tą częścią współpracy musimy jeszcze popracować:) Zapraszam na danie Konrada i życzę Smacznego ...

Placuszki naleśnikowe na wytrawnie

"Opowiedz mamo jak byłaś mała", tak było kiedyś. Teraz jest; "Opowiedz mamo jak byłaś młoda":) Jedną z opowieści była ta, że na początku naszego małżeństwa zarówno nam jak i znajomym było ciężko od strony finansowej. Kiedy spotykaliśmy się spontanicznie wieczorami i robiliśmy się głodni, następował przegląd zawartości lodówki. Tak powstało wówczas jedno z pyszniejszych dań, które ze smakiem wspominam czyli naleśnikowe omlety z tym co się w lodówce znalazło. Głównym składnikiem było ciasto naleśnikowe na jajkach, mleku, parówki, ser żółty, papryka i kukurydza.