„Piotruś SKĄD TA CISZA? Załatwione już po burzy, krokodyla Hak usłyszał, patrzcie zmyka aż się kurzy”…
Bajka mojego dzieciństwa i już także dzieciństwa moich dzieci, Piotruś Pan. Ja słuchałam jej z winylowej płyty one z cd, na którym wydano właśnie tamtą wersję.
Kojarzę z nią jesienno-zimowe wieczory, wspólne zasypianie z rodzeństwem w jednym pokoju mamy i podział na role. Kiedy ja byłam Piotrusiem, moja siostra Wandą i Dzwoneczkiem, a brat Michasiem i Jasiem. Potem następowała zamiana ról. Znamy tę bajkę na pamięć.
Moje dzieci też ją znają bo słuchały płyty od małego. Często zwroty z niej, ot tak są cytowane w naszym życiu.
Winylowa płyta nieco już zadrapana leży zakurzona w domu moich rodziców. Na płytę moich dzieci natknęłam się sprzątając szafę z różnościami.*
Nowy rok bloga wymaga pewnych przemyśleń, porządków i postanowień, stąd MOJA CISZA na blogu.